Marcin Jurzysta Marcin Jurzysta
20
BLOG

Rosja wybrała

Marcin Jurzysta Marcin Jurzysta Polityka Obserwuj notkę 1

Rosja wybrała nowego prezydenta. Oczywiście dyskusyjny pozostaje fakt na ile wyboru tego dokonał naród rosyjski a na ile był to wybór samego prezydenta Putina. W Rosji tak się jakoś właśnie dziwnie składa, że wybory wygrywa polityk namaszczony przez odchodzącego prezydenta. Tak było właśnie w przypadku Władimira Putina, tak stało się i teraz, gdy wygrał Miedwiediew.

  W Rosji nie ma demokracji. Jest to widoczna na pierwszy rzut oka rzeczywistość. Ograniczony dostęp do kampanii wyborczej innych kandydatów, media wspierające kandydata władzy, „cuda” przy urnach. To wszystko każe nam patrzeć z niesmakiem na tą farsę. Jednak zadajmy sobie hipotetyczne pytanie. Czy wynik tych wyborów byłby inny gdyby odbywały by się one w pełni demokratycznych  warunkach? Ktoś może krzyknąć, że na pewno tak. Przecież władza musiała się czegoś obawiać skoro nie pozwoliła na przeprowadzenie uczciwej kampanii. Najprawdopodobniej Dmitrij Miedwiediew nie zdobył by wtedy prawie 70% poparcia, być może potrzebna była by nawet druga tura wyborów, ale obserwując nastroje Rosjan można sądzić, że i tak to właśnie protegowany Putina zostałby prezydentem.

  Po co więc te oszustwa i farsa, w której udział pokornie wzięli sami Rosjanie? A no tak profilaktycznie. Zawsze przecież jest ryzyko. Że ludzie coś zrozumieją, że obudzi się w nich wola zmian. A otoczenie prezydenta Putina wszelkich zmian w Rosji się boi. Jest to bowiem środowisko osadzone w polityczno  - biznesowym mateczniku, robiące wielkie interesy na skale światową. Nie chcą więc by ktokolwiek z zewnątrz im ten układ zaburzał. Drugą przyczyną jest obawa o swą przyszłość samego Putina. Co prawda naznaczył na swego następcę zaufanego człowieka, jednak nie brata, ani syna. A więc to zaufanie jest na pewno ograniczone. A Putin musiał mieć pewność, że jego wpływ na politykę Rosji nadal będzie istotny. Chciał więc stworzyć wrażenie, że to on załatwił Miedwiediewowi tę posadę, tak by ten miał wobec Putina poczucie dozgonnej wdzięczności i szybko uczynił go premierem.

  Od teraz Rosją rządzić będzie duet Putin – Miedwiediew. Czyli nic w tym kraju się nie zmieni. Wszystko pozostanie po staremu. Jedyne nad czym teraz można się zastanawiać, to to, kto będzie kolejnym naznaczonym gdy miną dwie kadencje Miedwiediewa.

Komentator polityczny w serwisie e-polityka oraz pracownik naukowy

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka