Marcin Jurzysta Marcin Jurzysta
74
BLOG

W co gra Jarosław Kaczyński?

Marcin Jurzysta Marcin Jurzysta Polityka Obserwuj notkę 7

Dziś w Sejmie prawdopodobnie zakończy się ten żenujący serial pod tytułem „Czy PiS będzie za traktatem”. Prawdopodobnie posłowie partii Kaczyńskiego opowiedzą się „za”, chociaż nie w całości. Dodatkowo PiS coś znowu kręci nosem, że premier w swoim przemówieniu znów ma coś obiecać. I najprawdopodobniej tak się stanie. Premier obieca dla świętego spokoju a PiS poprze ustawę.  

Tylko, że to iż sprawa kończy się w Sejmie, wcale nie oznacza, że kończy się w ogóle. Pozostaje jeszcze Senat. I Jarosław Kaczyński dał to dziś wyraźnie do zrozumienia. Czyli co? Znów musi dojść do kolejnego spotkania premiera z prezydentem? Znów PiS będzie robił groźną minę, by na końcu prezydent znów zgodził się na wszystko co proponuje Platforma? Głowię się  i głowię, ale do prawdy nie rozumiem strategii prezesa Kaczyńskiego. W co on gra? Na razie wygląda mi na to, że chce do końca pogrążyć własne ugrupowanie. Ale o skłonności autodestrukcyjne go nie podejrzewam, o popadnięcie w paranoję… też raczej nie. Więc po co ten zamęt. Przecież nie chodzi  o Tadeusza Rydzyka, który widać obraził się na szefa PiS. Może to akt przebłagalny? Tylko, że przez  ten akt Kaczyński więcej traci niż zyskuje. Staje się takim Lepperem bis, elementem folkloru politycznego, którego nikt  już nie bierze poważnie.  

Można by sądzić, że to sprytny plan, policzony na rozłupanie PiS, pozbycie się trutni w moherowych beretach   i budowanie takiego socjalistycznego PC. Ale to co dziś wyprawia Kaczyński poddaje pod wątpliwość nawet tę hipotezę. Tak naprawdę nie wiadomo czego che szef PiS. Coś mi wygląda na to , że on chciałby mieć ciastko  i zjeść ciastko. Wie przecież, że elektorat Rydzyka jest bardzo zdyscyplinowany  i warto z tym medialnym przywódcą być w dobrej komitywie, jednak rozumie również, że ten sam elektorat ogranicza pole rozszerzenia  wpływów PiS na centrum.  

Nie podejmuję się więc dywagowania  o co chodzi prezesowi. Na razie wygląda na to, że nie ma żadnego planu i podejmuje na prędce dość chaotyczne działania. Jeśli jednak Kaczyński ma jakiś plan to zna go jak na razie chyba tylko on sam.

Komentator polityczny w serwisie e-polityka oraz pracownik naukowy

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka