Janusz Palikot po chwilowej ciszy medialnej, jeżeli nie liczyć jego wystąpień w terenie pod tytułem "Co by tu obiecać żeby dobrze było", postanowił ponownie przypomnieć o sobie poprzez mala demonstracje w szczecinskiej radzie miasta.
Przed południem na sesji rady miasta Szczecina pojawili się członkowie Ruchu Poparcia Palikota z drabiną, gwiazdą Dawida i półksiężycem. Symbole religii żydowskiej i muzułmańskiej zawiesili na ścianie sali sesyjnej obok krzyża, co nie spodobało się części radnych.
- Zrobili happening. Pojechali po uczuciach religijnych. Nie wiem, czy przedstawiciele innych religii byliby zadowoleni, że tak sobie są wieszane ich symbole – mówi nam wzburzony Jerzy Sieńko, radny PO, który zdjął gwiazdę i półksiężyc.
To z kolei nie spodobało się członkom Ruchu Poparcia - jeden z nich wszedł na drabinę i zdjął krzyż. - Przestrzeń publiczna powinna być wolna od symboli religijnych – argumentowali.
Doszło do awantury i wymiany ostrych słów z kilkoma osobami z publiczności. Ostatecznie krzyż przywrócił radny PiS Artur Szałabawka. Zwolennicy Palikota w odpowiedzi złożyli pismo do przewodniczącego, w którym domagają się, żeby w sali wisiały wszystkie symbole religijne. Radni z kolei chcą podjąć uchwałę, która ograniczy je do krzyża.
Mamy kolejny przyklad, ktory ukazuje osobowosc Palikota i jego "ruchu"!
Zastanawiam się jak to jest możliwe, że ktoś kto wystawił swoją legitymację poselską na licytację i osoba, ktora juz nigdy nie powinna zostac poslem na Sejm RP ma jeszcze poparcie u ludzi......


Komentarze
Pokaż komentarze (50)