Obecny tydzień, mija nam przy debatach o polityce zagranicznej. Związane jest to z corocznym wiosennym wystąpieniem Pana Radka. Dyskusja wrze szczególnie w TVNowskich „Faktach”. Najważniejsze w dyskusji okazały się MINY Sikorskiego. Konkretnie, że zrobił dzubka, a że ironicznie, a że z drugiej strony to i śmieszne. Później nastąpił szereg opinii specjalistów: czy miny robić można?, a że dobra mimika pomaga w dyplomacji, a że nie powinien się tak śmieć. Ludzie, co to mnie (g*wno) obchodzi? Takie to są fakty jak z koziej dupy trąba.
Zadałem sobie trochę wysiłku i obejrzałem wystąpienie pana Radka. Wnioski? Jest tak, że lepiej być nie może. Wszystko na dobrej drodze. A jedyne zagrożenie, w polityce zagranicznej to Kaczor! Nie bankrutujące państwa, nie załamanie euro. Tylko kaczor, który może nas z tej jedynie słusznej drogi zawrócić.
Wydarzenia, dziejące się na naszych oczach, w Grecji, Portugalii, teraz na Cyprze, wydaje się, że muszą rodzić wątpliwości i powinniśmy stawiać pytania o zagrożenia i korzyści wynikające z naszego uczestnictwa w ZSUE(Związku Socjalistycznej Unii Europejskiej). Tym bardziej teraz, kiedy po Traktacie Lizbońskim i przepchniętym przez Donalda dziobem Pakcie Fiskalnym jesteśmy z Unią mocniej związani. Radek natomiast, cieszy się że nasza pozycja w UE rośnie, co sam, podobno załatwił. Pewnie nie kłamie, bo, Grecja, Portugalia, Cypr są bankrutami, więc o te kilka pozycji podskoczyliśmy. Nie prawdaż?
Postawiłem sobie pytanie o fakty. Bo w „Faktach” poza tym jak Sikorski robi dziubka, niczego się nie dowiedziałem. Może było coś więcej w „Faktach po Faktach” (Skądinąd mogłoby to się nazywać „ Łganie po Łgarstwach”), ale zostać tak długo z TVNem nie potrafię- źle działa to na moje zdrowie.
Zatem, jaki jest bilans zysków i strat uczestnictwa w ZSUE? W pierwszym budżecie dostaliśmy od hojnej unii ponad 400mld, z czego mieliśmy sfinansować nasz skok cywilizacyjny. Zbudowaliśmy kilkaset kilometrów autostrad, kilkanaście Aquaparków, kilka stadionów, odświeżyliśmy zabytkowe kamienice plus kilka obwodnic w miastach gdzie rządzi PO, niektóre samorządy korzystając z unijnych programów skanalizowały części miast i wsi, nastąpił wysyp różnego rodzaju „Ciuchlandów”, a to za przyczyną dotacji na start dla przedsiębiorców. Wszystko by było nie najgorzej, gdyby nie fakt, iż w tym samym czasie nasze państwo zostało zadłużone o około 400mld(unijne programy wymagały wkładu własnego– nic za darmo), mniej więcej tyle ile dostaliśmy, a samorządy Bóg raczy wiedzieć w jakie długi popadły. Co gorsza długi mamy oczywiście w zachodnich bankach. Więc coś tam na nas zarabiają. Choć już na tym etapie analizy są straty, jednak nie jest najgorzej, przecież co zbudowaliśmy i skanalizowaliśmy to nasze. Zdanie można zmienić kiedy spojrzymy na Polskę po budowie tj. pękające drogi, stadion z nowoczesnym mobilnym niezamykającym się dachem, lotnisko z lipnym pasem startowym, zmowy cenowe przy budowie dróg, kilometr obwodnicy Warszawy zbudowany za 220mln, zawalające się metro, i w końcu bankructwa podwykonawców budujących autostrady. Przyznacie państwo- obraz nędzy i rozpaczy? Ale uwierzcie, to by nie było jeszcze najgorzej.
O tym, że zagraniczne firmy, szczególnie niemieckie, przejęły i ciągle przejmują polski kapitał, wie każdy. Podobnie o tym, że nie płacą podatków. Na co oczywiście jest argument o tworzonych miejscach pracy dla polskich rodzin. Gdzie te miejsca pracy? Na kasach w Biedronkach, Auchanach, Cerfurach i innych super marketach szpecących każde polskie miasto. O tym, że owe firmy transferują zyski(które zgodnie z prawem powinny zostać u nas) za granicę pod ładna nazwą „kosztów i consultingu”, najpewniej już nie każdy z państwa słyszał. TVN tego nie słyszał, TVN tego nie sprawdził, TVN nie pokazał!!! JA Sprawdziłem! Jak przedstawia się to w liczbach? Wielkość tego procederu dokładnie przedstawia Saldo Bieżące. Jest to saldo, które pokazuje przepływ pieniędzy Polska- inne państwa. Jeśli wchodzi nowy kapitał zapisuje się to +, jeżeli pieniądze z państwa wypływają zapisuje się na minus. Otóż w Polsce wraz ze wstąpieniem do UE owe saldo z -3, podskoczyło do – 40 mld. To jeszcze nie koniec. Istnieje tzw. Saldo Błędów i Opuszczeń, to saldo pokazuje natomiast, nielegalne przepływy gotówki o tej samej relacji Polska - reszta świata. Na plus zapisuje się np. przywożoną, gotówkę przez polonię, na minus nielegalny odpływ pieniędzy. Tu również notujemy wzrost z około 0 do -40mld rocznie. Oznacza to, że z Polski rocznie ubywa około 80mld złotych na rzecz w większości Niemiec. Dla porównania budżet NFZ to 40mld. Politycy POsldiRuchuPajaca mawiają, iż powinniśmy trzymać się zachodnich sąsiadów, bo ich gospodarka pociągnie naszą. Istotnie Niemiecka lokomotywa pędzi, pali naszym węgłem i pędzi, podobno najszybciej w historii, rozjechała już Grecję, rozjechała Portugalię, rozjechała Cypr. Jeśli nic się nie zmieni rozjedzie i nas! Ale uwierzcie to jeszcze nie jest najgorsze. Na Niemca zawsze jakiś sposób się znajdzie.
Najgorsze jest to, że Radek robi dzubek!!!
Pozdrawiam mój kochany TVN, który każdego dnia dba o to, abym nic nie wiedział!
Bibliografia:
http://www.bibula.com/?p=24868
http://jerzyzyzynski.info/2012/05/domino-niewyplacalnosci/


Komentarze
Pokaż komentarze (5)