moher.do.bulu moher.do.bulu
561
BLOG

Nowe otwarcie PiSu?

moher.do.bulu moher.do.bulu Polityka Obserwuj notkę 2

Na konferencji prasowej o lekach - wbrew zapowiedziom marszałek Kopacz i premiera Tuska, zmiany wprowadzane przez rząd spowodowały (często radykalny) wzrost cen leków, a nie ich spadek - "dziennikarze" TVN24 i Superstacji prosili o komentarz do słów Jana Tomaszewskiego do minister Muchy (co samo w sobie było manipulacją, bo Tomaszewski nie mówił do Pani minister) i wypowiedź na temat światowego dnia kotów, który podobno dzisiaj przypada! Padło również cyniczne pytanie dlaczego PiS nie zaproponował swojego rozporządzenia do nowych regulacji prawnych - pomijam tu litościwie fakt, że nie ma żadnych procedur, które pozwalają opozycji na wydawanie rozporządzeń - pytanie padło w dniu, w którym PiSowski "pomysł" by sięgać przede wszystkim do głębokich kieszeni (podatek bankowy), a nie wyjątkowo płytkich (chorzy - w zdecydowanej większości ludzie starsi i biedni) przepadł z kretesem w głosowaniu.

Strasznie mnie dziwiło, że PiS tak chętnie wdaje się w personalno-polityczne pyskówki, które dzięki zaangażowaniu "zaprzyjaźnionych mediów" zawsze przedstawiane były jako awanturnictwo partii Jarosława Kaczyńskiego i jego samego, a pozostawia niejako na boku kompromitujace wpadki tego rządu, jak choćby istota nowej ustawy refundacyjnej. Mam nadzieję, że niezależnie od prób skierowania dyskusji na tematy zastępcze i zupełnie nieistotne (choćby przywołane pytanie "dziennikarki" PO24), opozycja w sposób bardziej przemyślany będzie akcentowała sprawy naprawdę ważne, jak to uczyniono tym razem, bo (jak najszybsze!) odesłanie mistrzów PR (ale również zadłużania kraju, chaosu i kompromitacji!) na polityczną emeryturę wydaje mi się warunkiem niezbędnym do przeprowadzenia jakichkolwiek pozytywnych zmian w naszym kraju. Chciałbym, by to było tytułowe nowe otwarcie, choć przyznam, że osobiście niespecjalnie w nie wierzę.

Pisałem o tym dwa razy, więc nie będę się powtarzał - zainteresowanych odsyłam do swojej twórczości: http://moher.do.bulu.salon24.pl/377670,mity-na-temat-nowej-listy-lekow-refundowanych oraz http://moher.do.bulu.salon24.pl/340293,sukcesy-rzadu-cz-1-sluzba-zdrowia. Chciałem zwrócić uwagę, że w amosferze protestów lekarzy i farmaceutów zagłuszono najważniejsze: wprowadzone zmiany ograniczają pacjentom dostępność leków, która to (czy to się komuś podoba, czy nie) wynika przede wszystkim z zasobności portfela. Nawet przed "reformą" Ewy Kopacz mnóstwo pacjentów wizytę w aptece zaczynało od pytania: ile będzie kosztowało zrealizowanie mojej recepty, po czym często rezygnowali z wykupienia części, a nawet wszystkich przepisanych przez lekarza medykamentów. Drastyczny wzrost cen musi doprowadzić do zwiększenia opisanych praktyk w tempie geometrycznym, szczególnie jeśli uzmysłowimy sobie, że polityka Tuska i Rostowskiego doprowadziła do radykalnego wzrostu kosztów zycia (codzienne zakupy, paliwo, bilety, media itp.).Tu nie chodzi już o partyjne przepychanki, ale REALNE zagrożenie zdrowia i życia pacjentów! Pozbawienie pacjentów leków dziś oznacza gwałtowny wzrost powikłań jutro - tak się paskudnie składa, że ich leczenie jest po prostu cholernie drogie, dlatego w całym cywilizowanym świecie taki nacisk kładzie się na profilaktykę!

Na koniec mała osobista wycieczka (przepraszam!) do uczestnika dyskusji podpisującego się Viscum(o ile będzie łaskaw mnie ponownie "odwiedzić"): proszę sobie obejrzeć dzisiejszą konferencję PiSu - tam padaja przykłady masowo stosowanych (przed "reformą") leków na astmę i cukrzycę, które podrożały o kilkadziesiąt, a nawet kilkaset procent. Osobiście również kilka sprawdziłem. Ma Pan w związku z tym jakieś przemyślenia? Proszę mnie również oświecić jakie to nowoczesne terapie wprowadzono po "reformie"? Nie chcę być niegrzeczny, ale może po prostu Pana wylano z firmy farmaceutycznej i ma Pan w związku z tym jakiś osobisty żal, który wywołuje frustrację, którą to Pan później rozlewa na forum?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka