Sprzedam słownik rusko - polski, bez opcji polsko - ruski, bo już niebawem to właśnie ruski język bedzie językiem urzędowym na terenie od Buga po Pniewy.
Natomiast od Pniew po Odrę, będzie obowiązywał inny język i tu ogłaszam konkurs, kto zgadnie jaki?
Nagrodą w konkursie jest słownik niemiecko - polski, bez opcji polsko - niemiecki.
W “Uważam Rze” można sobie poczytać o tym jak to podczas, gdy pan premier wraz z panem prezydentem rozmontowywali polską armię, polski przemysł zbrojeniowy i każdy inny, armia naszego zachodniego sąsiada urosła do potęgi, której w Europie nikt nie podskoczy z wyjątkiem oczywiście armii zza wschodniej, naszej granicy, ale tak się przypadkiem składa, że obie te armie są dzisiaj w bratniej komitywie, w takiej samej jak armia polska była niegdyś w braterskiej korelacji z Armią Czerwoną.
Po niemal sześciu latach destrukcji Polski przez tych, którzy dzisiajh nią zawiadują, jakiś jeden dziennikarz z “Uważam Rze” raczył się zorientować, że Polska jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie, bo oto okazuje sie, że Szkopy mogą siłą się upomnieć o swoje przedjałtańskie tereny.
Naprawdę, jakim to trzeba być idiotą, ażeby doprowadzić kraj do takiej sytuacji, w jakiej znajduje się obecnie.
Czy niezbyt rozgarnięty Kowalski zdaje sobie sprawę z faktu, że Polska w dniu dzisiejszym jest zupełnie bezbronna?
Zdolność obronna naszego państwa po prostu nie istnieje.
Nie ma armii, a te kilka Migów i F-16, które pan prezydent był łaskaw wysłać na obchody święta sił powietrznych Rosji do Moskwy, to jedynie kilka sztuk złomu, który własnie jedynie do parad nad Moskwą się nadaje.
Słyszałem, że naszym podniebnym asom zamówiono kurtki na wzór tych z filmu “Top Gan”, tak więc ruskie i izraelskie ( bo tam też nasze zuchy latają z paradami) dziewczyny, już rozgrzewają swoje chucie na pięknych, w zajefajnych kurtkach i w ciemnych okularach polskich pilotów.
Okazuje się, ze Niemcy dysponują dzisiaj zawodową armia w sile niemal dwustu tysięcy doskonale wyszkolonych żołnierzy, dysponujących ultra nowoczesnym uzbrojeniem.
O uzbrojeniu i sile armii zza wschodniej granicy, to nie warto nawet wspominać, gdyż baterie Iskanderów rozmieszczonych pod Kaliningradem są w stanie zamienić nasz kraj w perzynę w przeciągu kilku zaledwie minut.
Idioci oczywiście mówią Kowalskiemu, że Polska nie ma się czego obawiać, bowiem jest członkiem NATO i UE.
O walorach wynikających z takiego członkostwa mogła się przekonać delegacja państwowa, która 10 kwietnia 2010 roku udała się na obchody siedemdziesiątej rocznicy aktu ludobójstwa dokonanego w Katyniu na polskich elitach intelektualnych i wojskowych.
No, a co na to pan Kowalski?
Pan Kowalski ma to głęboko, gdyż spektakl z mamusią Madzi jest hiciorem , a teraz jeszcze doszedł kolejny “heartbreaker” z idiotą juniorem w roli gównej.
Na razie emocji wystarczy, a może wystarczy już do samego końca, bo ten wydaje się być bliskim jak nigdy.
Proatlantycka polityka uprawiana przez ś.p. Lecha Kaczyńskiego, była jedyną logiczną opcją, która pozwoliłaby przetrwać państwu polskiemu i właśnie taki wektor swojej polityki Prezydent Kaczyński przypłacił życiem.
Wiadomym też jest, iż celem w zamachu pod Smoleńskiem było również Dowództwo Polskich Sił Zbrojnych, wyszkolone pod auspicjami NATO, a tych, których na pokładzie Tupolewa tamtego dnia nie było, nawiedził seryjny samobójca, uzupełniając wykananie planu.
Zaniechanie ze strony obecnego rządu rozmieszczenia w Polsce amerykańskiej tarczy antyrakietowej, było przysłowieową “kropką nad i” w wykonaniu wyroku dekapitacji na Polsce.
Dzisiaj jesteśmy jakąś dziwną formacją, istniejąca pomiędzy Bugiem i Odrą z państwem nie mającą nic wspólnego.
Amerykanie już doskonale sobie zdaja sprawę, że Europę stracili na amen, oprócz UK, a wizyta Romney’a w Polsce jedynie to potwierdza, jak potwierdza również fakt, że sam Romnej jest człowiekiem mało zorientowanym w rzeczywistości, bo spotkanie z Wałęsą, czy z Tuskiem nie jest wszak jakimś kamuflażem, służącym do szczytnych celów.
Dla USA Polska dzisiaj znaczy tyle co jakiś Bangladesz, choć nie jestem pewien do końca, czy aż tak wiele.
Ewentualnym kontynuatorem polityki swojego brata, mógłby być Jarosław Kaczyński, który doskonale zdaje sobie sprawę z zagrożeń jakie niesie niemiecko - rosyjska hegemonia w Europie.
Jedynie silny sojusz z USA mógłby zapewnić nam zachowanie suwerenności.
Nie jest to alternatywa doskonała, ale jedyna, szkopul w tym, że wtej chwili jest już po prostu za późno. Kondominium niemiecko - rosyjskie zawiadujące Polską jest faktem, czy to się komuś podoba, czy też nie, a szanse na przejęcie władzy przez obóz Kaczyńskiego są nikłe, bowiem wszystkie złe siły są zwrócone przeciwko niemu.
W Polsce nie ma płaszczyzny, na której mogłoby dojść do utworzenia realnej siły, mogącej pomóc nam zachować suwerenność.
Do niedawna za taką uważałem PiS, ale nabieram coraz to więcej obaw, gdyż jak sie okazuje, to zdrajcy wyłażą zewsząd i jeżeli ktoś uważa, że na ziobrzystach koniec, to się grubo myli.
Najgorsze dla PiS dopiero nadejdzie, a tym samym nie tylko dla PiS, ale i dla całej Polski
Polska juz dzisiaj jest w stanie rozboru, który ostanio dokonuje się także na tkance polskiego Kościoła.
Czy znajdzie się na sali ktoś, kto podniesie paluszek w górę, kiedy spytam - kto wierzy w to, że były, wysoki urzędnik KGB, potem premier, a dzisiaj prezyden Federacji Rosyjskiej pojednał się z Bogiem?
Nikt?
Tak też myślałem.
Dziewczęta z “Pussy Riot” na wyznanie wiary przez Cyryla I-go we Władimira Putina, który był łaskaw oświadczyć, że w niego wierzy, zreagowały słowami: “Niech qrwa lepiej w Boga wierzy”, co okupiły swoja wolnością.
Na koniec krótkie przypomnienie z kim nasi purpuraci w komitywę chcą wejść.
Grafika przedstawia "Kołacz królewski" -alegoria rozbioru Polski, miedzioryt autorstwa Nicolas'a Noel le Mire.


Komentarze
Pokaż komentarze