Nauczyciele nie chcą, żadnej reformy, ani chcą kasy. Wolą godziny nadliczbowe niż podwyżkę podstawowego uposażenia. Dla nich reformowanie oświaty jest zbędne. Pokazuje to stanowisko ZNP.
Karta nauczyciela to dla nich za mało, śni im się pozycja funkcjonariuszy PO czyli minimum 6 tys zł.
Betoniarze z ZNP wykorzystali te kadry komediantów do politycznej hucpy mającej cele wyborcze i nienawiść do PiS.
Oczywiście jak w każdej grupie nie wszyscy kierują się ideologia związku zawodowego będącego przybudówką SLD. Są też prawdziwi nauczyciele pracujący dla dobra uczniów i Polski.
interesuje sie polityką, historią, literaturą, turystyką, filmem, fotografiką; kocham demokrację i prawde nieznosze obłudy fałszu i piaru
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Społeczeństwo