Przedwojenne Bródno zamieszkiwali nie tylko Polacy, ale też ludność pochodzenia niemieckiego i rosyjskiego oraz społeczność żydowska. Wizualizacja przedwojennego Bródna przygotowywana przez Dom Kultury Świt z grantu „Wielokulturowe Bródno” uzyskanego z Muzeum Historii Polski ma choć częściowo przywrócić tych mieszkańców naszej zbiorowej pamięci.
Bródno było więc swoistą wielokulturową całością, odbijającą w mikroskali wielkoultrowość międzywojennej Rzeczpospolitej. O mieszkających na Bródnie Polakach wiemy stosunkowo dużo, szczególnie jeśli porównanym tę wiedzę do skąpych faktów, które posiadamy o mieszkających tu Żydach, czy ludności pochodzenia niemieckiego i rosyjskiego.
Ludność pochodzenia niemieckiego, która mieszkała na Bródnie składała się głównie z potomków pierwszych inżynierów i techników, geometrów i mierniczych kolei Nadwiślańskich. Byli ewangelikami. Z dawnych konduktorów, kasjerów, zawiadowców ruchu Kolei Nadwiślańskiej wywodzili się Rosjanie, którzy byli z kolei prawosławnymi. Najliczniejszą i najbardziej widoczną z racji inności kulturowej była społeczność żydowska. Dziś jednak nie pozostały na Bródnie żadne ślady jej obecności (poza Cmentarzem Żydowskim), żadne fotografie, bardzo mało wspomnień.
Z tych, które są dostępne wyłania się obraz Żydów jako reprezentantów odmiennej kultury, religii czy ubioru, którzy jednak dobrze wtopili się w bródnowski pejzaż, a ich obecność była dla mieszkańców czymś naturalnym. Wzajemne relacje między Polakami i Żydami na Bródnie były więc poprawne, czasem bliskie, choć wyczuwało się mocno kulturową odrębność Żydów. Nie przeszkadzało to jednak pomagać im w czasie wojny, co z uwagi na grożący wyrok śmierci z rąk okupanta wydaje się być najmocniejszym probierzem faktycznego stosunku Polaków do Żydów. Jak wspomina jeden z mieszkańców: „Współżycie między mieszkańcami układało się na ogół przyjaźnie”. Inna mieszkanka wspomina z kolei: „Ciekawiła mnie ta ich inność - mowa, ubranie, obyczaje, inne święta (szabas, Kuczki, Jom Kipur). Ale Żydzi na Bródnie stanowili jego naturalną część, byli wrośnięci w jego społeczność, w jego rzeczywistość, po prostu w spokoju i zgodzie żyliśmy obok siebie, we wzajemnym szacunku dla cudzej odrębności”.
W 1931 r. wedle danych ze spisu ludności Żydzi stanowili 9,8% ogółu mieszkańców Polski (czyli ponad trzy miliony). W samej zaś Warszawie przed wojną mieszkało około 350 tys. Żydów. Nie wiemy, jaki procent ich mieszkał na Bródnie, ale mógł oscylować wokół 10 procent.
Żydzi żyli przede wszystkim z handlu, wzdłuż ulicy Białołęckiej czy Nadwiślańskiej mieli swoje sklepy, o których pamiętają żyjący mieszkańcy Bródna, głównie podkreślając znakomite śledzie, które można było u nich nabyć. Mieli też swoje zakłady usługowe. „Idąc Nadwiślańską ku domowi mijałyśmy parterowe domki zamieszkałe przez Żydów. Były malutkie, bardzo niskie, biedne i brudne. W każdym mieszkał liczna rodzina, trudniąca się handlem na pobliskim bazarze. Na progach domów siadywały bardzo stare i pomarszczone Żydówki w perukach, ozdobionych nad czołem zakurzoną sztuczną różyczką” – wspomina Hanna Zborowska z Kobuszewskich w książce „Humor w genach”, gdzie możemy poczytać więcej o przedwojennym Bródnie.




Komentarze
Pokaż komentarze (1)