W Moskwie ogłoszono właśnie decyzję o wprowadzeniu embarga na mołdawskie wino (to bardo poważny cios w gospodarkę Kiszyniowa, dla którego eksport wina na rynek rosyjski to źródło poważnej części dochodów). Decyzję o wprowadzeniu embarga podjął niezawodny Gienadij Oniszczenko, a celem Moskwy jest oczywiście wywarcie presji na Kiszyniów, by ten nie szedł na zbliżenie z Zachodem.
Pamiętam jak kilka lat temu wprowadzono embargo na wino gruzińskie. Ostentacyjnie piłem wówczas wyłącznie gruzińskie wina.
Teraz trzeba pomóc Mołdawii, a więc sugeruję kupowanie win z tego właśnie kraju.Nie jednej butelki i nie dwóch i nie raz ale konsekwentnie.
Osobiście polecam np. wytrawne Merlot z winnnicy Lion-Gri. Stosunek ceny do jakości – w mojej ocenie wyśmienity – tak jak skądinąd i samo wino.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)