MrSomebody MrSomebody
1553
BLOG

Incydenty czy "incydenty"?

MrSomebody MrSomebody Polityka Obserwuj notkę 10

Rządowy samolot, którym podróżuje między innymi prezydent RP Andrzej Duda doznał dziś usterki systemu komputerowego. Po powrocie ze Szwecji maszyna wylądowała we Wrocławiu skąd prezydent udał się do Polkowic by spotkać się z zarządem kopalni KGHM Rudna, w której wczoraj zginęło ośmiu górników. To już kolejny incydent do którego dochodzi z udziałem polskich władz w ostatnich dniach. Wcześniej, w Izraelu doszło do wypadku w kolumnie samochodów rządowych; w zdarzeniu tym został ranny funkcjonariusz BOR. Do niepokojącego wydarzenia doszło to też w Piekarach Śląskich, gdzie zatrzymano mężczyznę z nożem i strzykawką, który chciał dostać się do prezydenta. Został zatrzymany i obezwładniony przez BOR. Jeśli dodamy do tego pękniętą oponę w prezydenckiej limuzynie, w marcu tego roku to wydaje się że tych przypadków jest trochę zbyt dużo.

Zwraca na to uwagę płk Piotr Wroński, były oficer Służby Bezpieczeństwa, Urzedu Ochrony Państwa i Agencji Wywiadu. W swoim wpisie na Facebooku zwraca on uwagę, że w relatywnie krótkim czasie dochodzi do tylu incydentów z udziałem władz, a w czasie ośmioletnich rządów Platformy Obywatelskiej i pięcioletniej prezydentury Bronisława Komorowskiego praktycznie nie dochodziło do tego typu zdarzeń. Oczywiście, można powiedzieć, że to sytuacje losowe czy zaniedbania pojedynczych ludzi, ale niestety nie można lekceważyć takich zdarzeń mając w pamięci to co stało się 10 kwietnia 2010 roku. Katastrofa pod Smoleńskiem dotąd nie została wyjaśniona, ale wiele wskazuje na to że jej przyczyną był szereg zaniedbań czy też celowych działań urzędników państwowych. Tak przynajmniej, uważa wspomniany płk Wroński, który twierdzi, że „klucz do Smoleńska” leży w Polsce.

Niestety, mimo wielu szumnych zapowiedzi niewiele zmieniło się w strukturze i działaniu służb specjalnych czy BOR. Widzimy to choćby po wczorajszej dymisji wiceministra spraw zagranicznych amerykańskiego pochodzenia Roberta Greena, który miał współpracować ze służbami amerykańskimi. Widać, że minister Witold Waszczykowski, który tak lubi brylować w telewizyjnych studiach i rzucać bon motami wobec przychylnych dziennikarzy niezbyt panuje nad sytuacją w dyplomacji. Dobrze o tym mówi dymisja ambasadora w Stanach Zjednoczonych Ryszarda Schnepfa, który jawnie działał przeciwko polskiemu rządowi czy obecność takiego fachowca jak Piotr Puchta w ministerstwie jako szefa Departamentu Afryki i Bliskiego Wschodu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Nie byłoby w tym nic nagannego, że jakiś anonimowy fachowiec jest na takiej pozycji, tyle że rzeczony Puchta jest byłym oficerem Zarządu II Sztabu Generalnego LWP czyli komunistycznego wywiadu wojskowego.

Podsumowując, widać że rację mieli tacy ludzie jak wspomniany pułkownik Wroński czy redaktor Witold Gadowski, mówiący o potrzebie budowy polskich służb specjalnych od podstaw. Taka sytuacja wymaga olbrzymiej odporności i determinacji, ale jest możliwa co pokazał obecny minister obrony narodowej Antoni Macierewicz likwidując Wojskowe Służby Informacyjne i tworząc na ich miejscu Służby Wywiadu i Kontrwywiadu Wojskowego. Profesjonalna praca służb i ich działanie w interesie bezpieczeństwa państwa, a nie swoim własnym jest podstawą do uniknięcia takich tragedii jak ta w Smoleńsku. Oby kolejne incydenty dały do myślenia władzom w tej kwestii. Szczególnie, że niekoniecznie musiały być dziełem przypadku … .

Żródła:

TVP INFO

Telewizja Republika

https://www.facebook.com/profile.php?id=100009260666601&fref=ts

MrSomebody
O mnie MrSomebody

Wierzący katolik, z zawodu anglista i człowiek o wielu zainteresowaniach. Miłośnik teleturnieju "Jeden z Dziesięciu". Politykę i życie publiczne obserwuję odkąd pamiętam. Piszę w tym temacie od około roku.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka