Blog
Rzeczpospolita
Marek Mojsiewicz
91 obserwujących 2341 notek 2060646 odsłon
Marek Mojsiewicz, 12 lutego 2018 r.

Światowy Kongres Żydów był cichymi szmalcownikiem Hitlera?

Wojciech Königsberg  W czerwcu 1943 roku do USA przybył emisariusz polskiego podziemia Jan Kozielewski "Witold" (Jan Karski) z misją uzyskania wsparcia dla Armii Krajowej oraz eksterminowanej ludności żydowskiej. Jego relacje wywołały prawdziwą burzę wśród opinii publicznej w Ameryce. Spotykał się z najważniejszymi osobami w państwie, z prezydentem Franklinem Delano Rooseveltem na czele. O tragedii Żydów informował przywódców organizacji żydowskich. Jednak jego apele były głosem wołającego na pustyni. AK nie otrzymała oczekiwanego wsparcia ze strony aliantów, Polska została oddana Sowietom, a Żydzi zgładzeni „..”Jak podaje w swych wspomnieniach, wśród jego rozmówców byli między innymi: sekretarz stanu Cordell Hull, sekretarz obrony Henry Stimson, prokurator generalny Francis Biddle oraz sędzia sądu najwyższego Felix Frankfurter. Spotykał się także z przedstawicielami Kościoła katolickiego: arcybiskupem Nowego Jorku Francisem Spellmanem, arcybiskupem Chicago Samuelem Stritchem oraz arcybiskupem Detroit Edwardem Mooneyem. Oczywiście relacji o niemieckim terrorze wobec Żydów wysłuchali także przywódcy żydowskich organizacji w Ameryce: rabini Stephen Wise, Nahum Goldmann oraz Morris Waldman. Podczas spotkań z poszczególnymi osobami często słyszał: "Co możemy dla was zrobić?", "Czego od nas oczekujecie?", "Jak moglibyśmy pomóc?". Wkrótce okazało się, że była to jedynie czysta kurtuazja i za słowami nie poszły żadne czyny.
Dość specyficzny charakter miało spotkanie z sędzią Frankfurterem, bardzo wpływową postacią w USA oraz przyjacielem prezydenta Roosevelta. Był on pochodzenia żydowskiego, dlatego Karski miał nadzieję, że przedstawienie mu tragedii Żydów europejskich przyczyni się do podjęcia jakichś działań w celu ich ratowania. Jednak kiedy w najdrobniejszych szczegółach omówił niemiecki system eksterminacyjny, włącznie z własnymi obserwacjami z pobytu w getcie, jego rozmówca oświadczył, że nie jest w stanie uwierzyć w tragedię rozgrywającą się za oceanem. Karski był niezwykle zaskoczony niezrozumiałą reakcją sędziego.
Do najważniejszej rozmowy doszło 28 lipca 1943 roku w Waszyngtonie. Karski przybył do Białego Domu w towarzystwie polskiego ambasadora Jana Ciechanowskiego, który instruował go, jak należy rozmawiać z prezydentem.”..”Jak wspominał: "Roosevelt wypytywał o organizację ruchu podziemnego i o straty poniesione dotąd przez polski naród. Pytał, jak wyjaśnić to, że Polska jest jedynym okupowanym krajem bez swojego Quislinga. Poprosił o potwierdzenie prawdziwości krążących wieści o niemieckim postępowaniu z Żydami". „..”Karski omawiał bestialstwa niemieckie, mordowanie kobiet i dzieci w gettach i obozach, ale także bohaterską postawę narodu polskiego, który mimo groźby kary śmierci, z wielkim poświęceniem ratował dziesiątki tysięcy Żydów. Gdy jednak przekazał prezydentowi apel przedstawicieli polskich organizacji żydowskich, aby alianci zrzucali na Niemcy ulotki informujące, że bombardowania ich miast to odwet za mordowanie Żydów, Roosevelt szybko zmienił temat rozmowy. „..”Cztery miesiące później na konferencji w Teheranie prezydent USA wraz ze Stalinem i Churchillem zdecydowali o powojennym kształcie wschodniej granicy Polski. Zastanawiające jest, czy zgadzając się na linie Curzona, Roosevelt wspomniał polskiego oficera, który tak bardzo chciał ratować swój kraj. „..”Jak twierdził Karski: "Rząd polski w Londynie zrobił wszystko co mógł by pomóc Żydom. Tylko ten rząd był bezsilny nie tylko w sprawie pomocy Żydom, ale także w sprawie ocalenia niepodległości swego własnego kraju".
W imię własnych interesów
USA kreowane na "strażnika światowego pokoju" w kwestii polskiej oraz w odniesieniu do niemieckich zbrodni okazały się strażnikiem własnych interesów. Czy alianci mogli w szerszym zakresie wspierać polskie podziemie? Warto zaznaczyć, że podczas wojny do okupowanej Polski trafiło z Zachodu niespełna siedemset ton zaopatrzenia. W tym samym czasie partyzantka jugosłowiańska tylko drogą lotniczą otrzymała aż dziesięć tysięcy ton, podobnie ruch oporu we Francji. Alianci, uznając Polskę za strefę wpływów sowieckich, obawiali się, że broń przekazana AK zostanie użyta przeciw Armii Czerwonej. Czy Stany Zjednoczone mogły pomóc ludności żydowskiej w okupowanej Europie? Gdyby leżało to w ich interesie, zapewne znaleźliby metody, aby zmniejszyć rozmiar tragedii. Skoro Polacy, poddani okrutnemu terrorowi okupanta, zdołali uratować kilkadziesiąt tysięcy Żydów, a "polskich Schindlerów" można liczyć w tysiącach, to czy największe mocarstwo światowe naprawdę nie było w stanie nic zrobić?”...(źródło )(link is external)

Światowy Kongres Żydów (ang.(link is external) World Jewish Congress, WJC) – międzynarodowa federacja organizacji i gmin żydowskich(link is external) ze 115 krajów. Kongres ten teoretycznie usiłuje zbudować konsensus między różnymi żydowskimi grupami o odmiennych poglądach politycznych i orientacjach religijnych. Pracuje zgodnie z założeniami spełniając rolę ambasadora ogólnoświatowej społeczności żydowskiej. Jest to organizacja syjonistyczna(link is external), popierająca państwo Izrael(link is external). WJC obejmuje żydowskie organizacje z Ameryki Północnej, Ameryki Łacińskiej, Europy, Azji, Izraela i Oceanu Spokojnego.  „...”Światowy Kongres Żydów został założony w 1936 w Genewie(link is external). Działalność miała być prowadzona zgodnie z następującymi założeniami:

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • jak młoda  kobieta , której rodzice dostawali 500 plus na nią  nie chce pracować nocą  to...
  • Uzupełnienie Zbigniew Kuźmiuk "Drugą kwestią na którą zwróciłem uwagę, był gwałtowny...
  • @ZEWSII http://naszeblogi.pl/34536-propaganda-socjalistyczna-zachodu-wobec-sukcesu-chin

Tematy w dziale