Trybunał w Strasburgu uznał, że jakiś wesołek ze Szczecina może odziedziczyć mieszkanie komunalne po swoim kumplu, tylko dlatego że w swojej skardze użył czarodziejskiego słowa „gej”. Tak się właśnie robi w konia najważniejsze instytucje europejskie – najprostszymi numerami. Ci „europejczycy” są wtedy bezradni jak zwierzęta we mgle.
Unia Europejska jeszcze nie wie naprawdę co zrobiła, wpuszczając do siebie polskich cwaniaków. Polak potrafi od razu wyczuć i wykorzystać słabe punkty każdego związku sowieckiego. W sumie to nawet jestem z tego dumny.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)