płk Molibden płk Molibden
66
BLOG

Kiedy zaczyna się antysemityzm?

płk Molibden płk Molibden Polityka Obserwuj notkę 4

    Jeden z profesorów stosunków międzynarodowych podczas moich studiów miał zwyczaj komentować politykę Izraela takimi słowami: „Żyd przechodzi na czerwonym świetle. – Bo Holokaust”. W charakterystyczny sposób wymawiał ostatnie dwa słowa. Był to naukowiec starej daty, którego ostatniego podejrzewałbym o jakąkolwiek formę antysemityzmu. Dość powiedzieć, że w tamtych czasach był fanem Unii Demokratycznej.

    Ale po kolei. Jeżeli antysemityzm rozumiemy jako postawę wrogą Żydom, ale innym ludom semickim już nie, to czy przez administrację Salonu24 będzie uznane za antysemickie stwierdzenie, dajmy na to całkiem hipotetyczne: „Izraelskie lotnictwo bestialsko zbombardowało obóz uchodźców palestyńskich w południowym Libanie”? Pytam o to, ponieważ nie chcę mieć skasowanego bloga, jeżeli kiedyś takie zdanie mi się wymsknie.

    Piję tu oczywiście do pewnego skasowanego bloga. Już po czasie czytałem inkryminowane teksty tego blogera i nie doszukałem się tam antysemityzmu. Było ostro, – bo tak trzeba czasem pisać o polityce międzynarodowej, ale antysemickiej nienawiści do Żydów, tylko dlatego, że są Żydami tam nie było.

    Przy okazji przypomniały mi się dwie pokrewne historie. Swego czasu pewien młody naukowiec wydał na uniwersytecie skrypt opisujący prace innych historyków negujących nazistowskie ludobójstwo lub jego części. Wspomniany naukowiec nie przedstawiał poglądów negacjonistycznych jako własne, ale jedynie przedstawił czytelnikowi istnienie takich poglądów i podawał przykłady. Za karę został wyrzucony z pracy na uczelni.

    W odpowiedzi inny uczony, prof. Kwiatkowski, na łamach „Najwyższego Czasu!” dokonał pewnej prowokacji – w zamierzony sposób zanegował ludobójstwo kilku milionów Ormian przez Turków w latach 1915-1917. Bezwzględne liczby ofiar były podobne. Rzecz jednak nie w ilości ofiar, nawet pojedynczy zabity człowiek to niewyobrażalny dramat. NegowanieMedz Jeghern, jak Ormianie nazywają tamte tragiczne wydarzenia, nie wywołało żadnej publicznej reakcji.  Dlaczego zatem tylko oskarżenie o antysemityzm stawia na bacznośc wszystkich tych, którzy nie do końca  samipotrafią wyciagac wnioski?

    Obejrzałem niedawno film „Defamation”, żydowskiego reżysera Joava Shamira. Myślę, że z antysemityzmem poradzą sobie sami Żydzi. My, goje, nie musimy się do tego wtrącać.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka