...jcu. Nie zmieściło sie w tytule, sorry.
Myślałam, że się przesłyszałam, kiedy pewien młodzianek przyleciał ochoczo, widząc kamerę na bliskim horyzoncie i wyartykułował te banały. Ale potwierdził fakt Leski. Oboje nie mogliśmy się pomylić.
W samych słowach nie ma nic złego - tak powinno być kiedyś, w przyszłości z wizji pana Lema.
Ale póki co - to już było! To właśnie przetestowano w Związku Radzieckim, oraz wszędzie tam, gdzie "internacjonalizm", czyli "proletariusze wszystkich krajów - łączcie się" - wciskano w gardła wszelkimi metodami, opisanymi nawet w podręcznikach, nie mówiąc już o literaturze i dokumentach.
Młodzianek nieszkolony? A nie wyglądał...
Na to, żeby urwał się z choinki Dziadka Mroza - stanowczo za wcześnie.
Więc skąd się urwał ten "internacjonalista?"
Ciekawe, czy powtórzyłby to innym narodom. Powiedzmy - "cziernożopym" Czeczeńcom, ale dalece nie wyłącznie.
Bo co do mnie - jakoś lubię swój Naród.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)