mona mona
393
BLOG

Wystarczył mi dźwięk dzwonu

mona mona Polityka Obserwuj notkę 0

Wczoraj wielu  ludzi pisało o tych nieobecnych na pogrzebie.
Nie było mi ich brak.

Myślę wręcz, że Rodzina jakimiś cichutkimi kanałami dała znak, że nie są mile widziani.

Bo sprawa wydaje się dość łatwa: Komorowski jest najwyższym dowódcą armii i w sytuacjach oficjalnych może posłużyć się asystą honorową. Gdyby przyszło mu to do głowy, przez sam szacunek dla żołnierzy nie byłoby gwizdów. A na doczepkę, schowana za Bulem, mogła wkroczyć reszta gamoni.

Tylko co dalej? Wkroczyć i wykroczyć?

Już widzę, jak podchodzą z kondolencjami do pań Kaczorowskich, bo taki jest normalny rozwój sytuacji. Albo - smoleńską kłamczuchę, serdecznie rzucającą się w objęcia wdowy i córek... Brrr...

Ś.p. Prezydent Kaczorowski uznał, że może oddać insygnia pierwszemu wolnemu rządowi, pierwszemu prezydentowi, którego wybrał Naród. Co musiał czuć, kiedy już to zrobił, z ulgą i nadzieją, a potem zobaczył na własne oczy, komu zaufał? 

Który to raz nadzieja okazała się płonna?

Za tę próżną nadzieję zapłacił cenę najwyższą, zapłacił życiem.

Nie On jeden czekał na wolną Polskę: przed Nim czekali wyzwolenia Żołnierze Wyklęci, żołnierze ze wszystkich pól bitewnych, z którymi Prezydent przeszedł szlak bojowy, czekali wszyscy Polacy. Z wiadomym skutkiem.

Nie wiem, dlaczego przekleństwu czerwonej zarazy odrastają kolejne łby, niczym hydrze. Ale wiem, że żaden z poległych na Siewiernym Prezydentów nie wycofałby się z tego lotu nawet wtedy, gdyby ich uprzedzono o knowaniach. Ten rodzaj polskiej historii koduje się w pamięci samoistnie: TAM ryzykuje się głową. Zawsze.

Trzeba wybierać: "pilnowanie żyrandola" - czy Polska, wraz z jej obowiązkiem moralnym wobec krwi przelanej.

Więc nie brakowało mi fałszywych kondolencji, radosnych - jak na lotnisku przed przylotem trumien - pogaduszek Komorowskiego z kolegą Tuskiem, całej tej badziewiackiej atmosferki i bezbrzeżnej głupoty.

Spokojnie obyło się bez nich.

Mnie wystarczył dzwon Zygmunta, żegnający Wielkich Polaków. Tego głosu nie da się zakłócić.

 

 

mona
O mnie mona

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka