mona mona
3120
BLOG

Głupek na wizji

mona mona Polityka Obserwuj notkę 26

Coś muszę oglądać, więc wyszłam ze swojej kanciapy na salony, żeby obejrzeć "To był dzień". Na samą myśl o TVN24 robi mi się ostatnio mdło. Próbowałam to oglądać jako kabarecik, ale chyba przejadło mi się ostatecznie.

Dzień był w końcu ciekawy!  Czemu nie zajrzeć?

Wydawał mi się, że trafiłam w dziesionę: "wywiadowanym" był Ludwik Dorn. Ponieważ zaś włączyłam ciut po rozpoczęciu rozmowy - nie wiem, na jakie to podchwytliwe pytanie odpowiadał marszałek, ale było coś o Grodzkiej.

I nagle, z niekłamanym zdziwieniem, zobaczyłam prowadzącego p.t. Dariusz Ociepa  ( musiałam sprawdzić, jak się wabi - nie znałam gościa, przynajmniej z nazwiska!), który - ni mniej, ni więcej - tylko koniecznie usiłował pokłócić się z SAMYM Dornem, którego "lekki sarkazm" zwykła omijać łukiem nawet Olejnik, ostatecznie specjalistka od zagrań złośliwych.

Rozindyczony Ociepa za wszelką cenę usiłował przerywać odpowiedzi, dyskutować jak równy z równym - aż wreszcie marszałek spytał go, czy chce usłyszeć odpowiedź na pytania - bo odnosi wrażenie, że tenże Ociepa czuje się tu dyskutantem. Jakoś tak to brzmiało - nie zdążyłam nauczyć się na pamięć.

Osadzony "prezenter" oznajmił, że - gdyby zmierzono czas - okazałoby się, kto mówil dłużej! Chyba ktoś z dyżurki mu podpowiedział, że ma się przymknąć, bo nagle przestał robić za pełnokrwistego rozmówcę.
Ale sobie nie darował: skończyło się o Grodzkiej, po czym zapowiedział coś w rodzaju, że taraz nie będzie lekko - i wsiadł na sukę Sabę, oraz - że niegdyś dziennikarze wyczuli od Dorna alkohol...

Pewnie wyczuli, ale nie są to pytania, na które marszałek odpowiedziałby Ociepie. Więc Ociepa stwierdził koniec "reklamówki Dorna''.
Na co Dorn - że nie zamawiał reklamy o Ociepy, na co Ociepa, jeszcze purpurowy - że nigdy by się nie podjął.

Zabawa była przednia, ale Dorn zostanie vice na 99%.

I co pocznie stacja, kiedy marszałek nie zechce do nich przychodzić? Dorn ma poczucie humoru, ale ten gostek wychodził ze skóry, żeby go obrazić. Jakby nigdy nie słyszał cytatu  "Znaj proporcyą, mocium panie!"

Tak to jest, jak stacje oszczędzają, wsadzając w ekran taniznę, czyli  "młodych zdolnych".


 
  
 

mona
O mnie mona

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (26)

Inne tematy w dziale Polityka