62 obserwujących
324 notki
767k odsłon
  430   0

To kryzys socjaldemokracji

Zadziwia mnie krótkowzroczność wielu autorów, a w szczególności takich osobistości jak Ernest Skalski i Krzysztof Kłopotowski którzy zdają się nie dostrzegać prawdziwych przyczyn obecnego kryzysu. W swoich notkach nieśmiało chwalą wystąpienie Sikorskiego, straszą wojną oraz starają przekonać nas jakoby rozwiązaniem obecnych problemów była centralizacja władzy w Unii. Warto wyjaśnić, że nie jest to kryzys Unii Europejskiej, ani strefy euro lecz kryzys socjaldemokracji której zadaniem było zastąpienie ideologii komunistycznej. Przez ostatnie lata socjaldemokraci odrzucając przecież komunizm nadal odnosili się do marksistowskiej ideologii. Związek Sowiecki zbankrutował ponieważ system nakreślony przez Karola Marksa obiecujący równość wszystkim okazał się niemożliwy do zrealizowania. Aby państwo stało się komunistyczne należało stworzyć nowego człowieka. Oznaczało to zmianę mentalności człowieka który z natury zawsze grabi do siebie. Komuniści nie osiągnęli tego celu pokazując tym samym, że nie można wprowadzać systemów które są sprzeczne z naturą człowieka. Gorące głowy które dziś postulują większą integrację europejską powinny przypomnieć sobie RWPG. Czy jeszcze większa centralizacja wraz z oddaniem wszelkich decyzji Moskwie uratowałyby realny socjalizm? 

Unia Europejska nie ma racji bytu gdyż nie można budować państwa które np. dopłaca do produkcji żywności. Jest to sprzeczne z zasadami wolnego rynku. Te zasady nie powstały w gabinetach politycznych dygnitarzy lecz są po prostu naturalnym ludzkim zachowaniem. One zostały tylko przez ekonomistów takich jak Milton Friedman opisane. Dlatego wolny rynek zawsze zwycięży z narzucaną z góry unijną biurokracją. Lata oszukiwania samych siebie i życia na kredyt w Grecji oraz innych krajach UE przynoszą obecnie rezultaty. Tym rezultatem jest kryzys i nieuchronnie zbliżające się bankructwo. Jeśli Unia Europejska nie powróci do swoich korzeni, czyli nie stanie się ponownie tylko i wyłącznie gwarantem wolnego handlu w Europie oraz nie wprowadzi zmian których rezultatem będzie powrót do wolnego rynku to po prostu przestanie istnieć. Straszenie wojną nic tutaj nie da. 

"Zjednoczeni w różnorodności" to piękne motto UE, jednak nie oznacza ono tylko współpracy ludzi różnych kultur pod wspólnym parasolem, lecz również wolną konkurencje. Państwa, grupy państw, lub regiony muszą ze sobą konkurować zarówno wprowadzając różne systemy podatkowe, prawne, ale także dopuszczając do obiegu różne waluty. Mrzonki o budowie superpaństwa w którym wszystkie stany będą równe, a zarazem zarządzane z Brukseli jest równie naiwne jak reformy w bloku państw realnego socjalizmu. Oddanie suwerenności centralnej władzy unijnej będzie wiązało się z podniesieniem podatków lub inkasowaniem znacznej części już obowiązujących danin. Opowieści o pozostawieniu kwestii podatkowej poszczególnym unijnym stanom należy włożyć między bajki. Mowa jest bowiem tylko o podatku dochodowym który wnosi do budżetu mniej niż podatek VAT, a właśnie na podatek VAT rodząca się federacja ma największy apetyt. Obecnie w Europie płacimy największy podatek VAT na świecie i to właśnie dzięki Unii Europejskiej. Większa integracja nie tylko nie  pomniejszy, ale zwiększy nasze zobowiązania w stosunku do Brukseli.

Zanim nadszedł poważny kryzys pewien bardzo nielubiany polityk Vaclav Klaus przemówił w Parlamencie Europejskim. Stało się to 19 lutego 2009 roku. Klaus próbował rozpocząć debatę o przyszłości Unii Europejskiej. Warto zwrócić uwagę, że Parlament Europejski powinien być przecież miejscem w którym ścierają się różne poglądy, a wszyscy uczestnicy debaty zasługują na szacunek. Niestety zamiast argumentów oraz merytorycznej debaty prawie wszyscy europosłowie już podczas przemówienia prezydenta Klausa zaczęli wychodzić z sali. To był znak, że ludzie którzy budują Unię Europejską żyją we własnym świecie gardząc odmiennym zdaniem podobnie jak parlamenty państw za czasów realnego socjalizmu. Oni jeszcze nie zdawali sobie sprawy z tego, że za niespełna trzy lata zapłacą za swoją ignorancję ogromną cenę. Gdyby zamiast wyjść posłuchaliby pana prezydenta Klausa to być może nie stalibyśmy dziś nad przepaścią. Oto fragmenty wystąpienia prezydenta Klausa:

 

"Przez ponad pół wieku, UE próbowała uczynić lepszym podejmowanie decyzji w Europie przez przenoszenie znacznej części decyzji z poszczególnych państw do instytucji europejskich. (...) Obywatele Republiki Czeskiej uważają, że integracja europejska ma ważną i potrzebną misję i zadania. Można to streścić w następujący sposób:

- usunięcie zbędnych - i sprzeciwiających się ludzkiej wolności i dobrobytowi - barier w swobodnym przepływie osób, towarów, usług, idei, myśli politycznych, światopoglądów, wzorców kulturowych i modeli zachowań, które z różnych powodów ukształtowały się na przestrzeni wieków wśród poszczególnych państw europejskich;

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale