0 obserwujących
1 notka
2504 odsłony
2477 odsłon

Zhi Dou D2 - mały chiński elektryczny samochód g… głównie rozczarowuje

Zhi Dou D2
Zhi Dou D2
Wykop Skomentuj28

Mój pierwszy wpis na Salon24.pl będzie dotyczył mało znanej w Polsce marki Zhi Dou. Samochody tej firmy od kilku lat jeżdżą w Chinach, firma nieśmiało stawia swoje kroki w Europie.

Nasz premier, Mateusz Morawiecki, obiecał, że na naszych drogach będzie niedługo jeździć milion aut napędzanych prądem, bo powietrze w miastach jest coraz gorsze i dużo chorujemy. To wina ogrzewania ale także motoryzacji. Na pewno każdy z Was słyszał też o aferze dieselgate, w której Volkswagen oszukał miliony klientów na całym świecie. Samochody elektryczne powinny zrewolucjonizować polskie drogi. A dlaczego więc interesuje się chińskimi produktami zamiast europejskimi a wręcz polskimi? Bo nowoczesny białoczerwony patriotyzm nie musi oznaczać bezmyślnego wydawania pieniędzy. Myślmy rozsądnie. Chińczycy są potęgą w autobusach i samochodach elektrycznych. Nie wierzycie? Wystarczy zajrzeć do statystyk. 


Gdyby Polsce udało się otworzyć fabrykę któregoś z chińskich producentów, mielibyśmy realną szansę na ów milion aut z napędem na prąd przy stosunkowo niskich kosztach. Kocham elektryczne samochody i sam mam już jeden w garażu, więc dzisiaj będę mógł Wam opowiedzieć o tym jak Zhi Dou D2 jeździ, bo miałem okazję potestować ten samochód w czasie jednej z imprez motoryzacyjnych poza granicami naszego kraju, która miała miejsce niedawno. Niestety, duże, duże rozczarowanie. Za pieniądze, które życzy sobie producent, spodziewałem się czegoś dużo lepszego. 

image

Zhi Dou D2 i wygląd zewnętrzny. Tanio, taniej, bardzo tanio

Samochód z zewnątrz wygląda nieźle, chociaż widać, że mamy do czynienia z tanim produktem. Linie nadwozia nie są idealnie równe a lakier sprawia wrażenie położonego zbyt cieńką warstwą by wytrzymał trudne, polskie warunki drogowe zimą. Blacha w kilku miejscach ugina się pod naciskiem palca, choćby na środku drzwi. Moje obawy wzbudza bezpieczeństwo jazdy. W przypadku zderzenia może być bardzo, ale to bardzo nieciekawie. Matka z dzieckiem i uderzenie z boku skończy się prawdopodobnie w szpitalu. 

Plusem auta są nieźle zaprojektowane zderzaki z przodu i z tyłu. W przypadku drobnych uderzeń parkingowych nie powinno być problemu z ich naprawą lub wymianą. Z drugiej strony zintegrowane lampy się pewnie potłuką i dojdzie dodatkowy koszt. 


Minusy wewnątrz samochodu Zhi Dou. Jednym zdaniem: ciasno i niewygodnie

Wnętrze jest dość konserwatywne i kolorowe. Pierwsze wrażenie nie najgorsze. Ale… Nie jestem najwyższym facetem na świecie. Mając 180 centymetrów wzrostu spodziewam się, że producent samochodu uwzględni taki wymiar projektując wnętrze. Niestety Zhi Dou D2 to auto dla konusów lub mikrusów jak kto woli. O ile jeszcze nad głową miałem trochę miejsca, to zarówno na boki jak i na nogi tego miejsca za dużo nie jest. Kierowca ma paradoksalnie trochę lepiej, chociaż zakres regulacji fotela jest daleko, daleko niewystarczający. Z pasażerem jest gorzej, bo Chińczycy tak jakoś krzywo poprowadzili podłogę i nie da się wygodnie usiąść na dłużej. Albo musisz mieć nogi podkurczone, albo buty położyć pod niewygodnym kątem. Dziwne!

Fajnie rozwiązano zmianę biegów - pokrętło pośrodku samochodu, trochę jak w BMW. Gdyby jeszcze nie było tak wiotkie i sprawiające wrażenie, że zaraz się rozpadnie... 

Fotele są dość wąskie i przy dłuższym siedzeniu po prostu niewygodne. Podobno ten samochód jest przeznaczony na trasy do miasta, ale tak sobie wyobrażam, jakbym miał stać w korku w moim rodzinnym Wrocławiu dłużej niż godzinę. Słabo rozwiązano też kwestie regulacji fotela, już nawet w taniutkiej Skodzie Citygo jest lepiej niż tutaj! No i fotel kierowcy pod moim niedużym ciężarem (80 kg) kiwał się lekko w czasie jazdy... 

Zajęcie wygodnej pozycji za kierownicą zajmuje sporo czasu. Wadą samochodu są jeszcze szerokie drzwi. W czasie parkowania trzeba uważać, by mieć miejsce na ich otwarcie. Inaczej można poobijać lakier sobie i innym. Tapicerka jest wykonana dość dobrze, chociaż materiały są przeciętnej jakości, bez dotykania wyglądają nieźle. Plastik bardzo szybko się brudzi i trzeba wkładać sporo w wysiłku w utrzymanie w czystości dotykowego ekranu.

Największą wadą było jednak dla mnie miejsce na smartfona, Żeby go wygodnie odłożyć, trzeba sięgnąć lekko do tyłu, gdzie jest największa przegródka w mini-konsolce środkowej. W środkowej kieszeni nie ma wystarczającego oparcia i może wypaść między fotele a przednia jest za mała. 


System multimedialny Zhi Dou D2

Chyba jedyne tak pozytywne zaskoczenie w tym samochodzie to multimedia. Ekran jest spory, działanie bardzo sprawnie i dobrze widać go nawet w słońcu. Szkoda, że w czasie jazdy było to wszystko po chińsku, więc nie mogłem dokładnie sprawdzić wszystkich funkcji. Ale audiofile nie będą zadowoleni. Jakość radia i jego czułość były za to przeciętne, dźwięk głośników płaski i pozbawiony tonów niskich i po prostu męczył uszy. 

Wykop Skomentuj28
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka