
.....w zadymionym i wietrznym....porywie zimowego ognia....idąc...
łapię chwile ...wypełnione życiem..czytam, słucham, obserwuje realność nieustannie zadziwiając się każdym dziś...czasem składam iluminacje w słowa...
Nowości od blogera
Komentarze
Pokaż komentarze (3)