plewandowski plewandowski
36
BLOG

Strategia Platformy na drugą turę - jeszcze więcej Palikota?

plewandowski plewandowski Polityka Obserwuj notkę 0

Doprawdy nie po myśli Platfromy Obywatelskiej odbywają się te wybory. Nie dosyć, że Bronisław Komorowski uzyskał tylko nieco ponad 40% głosów, mimo czynnego wsparcia Tuska i jego rządu oraz wykonania kilku sprytnych manewrów jak na przykład mianowanie Marka Belki szefem NBP (ukłon w stronę lewicy) oraz niespodziewane zjawienie się na debacie w TVP rzekomo opanowanej przez wrogie mu siły.

Działania te nie przyniosły jednak spodziewanych rezultatów i nawet wyciągnięcie harcownika Palikota z kapelusza, noszące wyraźnie znamiona kroku desperackiego, nie zmienia smutnego obrazu sytuacji. Dlaczego Bronisław Komorowski, przypomnijmy obecny Marszałek Sejmu Najjaśniejszej oraz wykonujący obowiązki Prezydenta tejże, nie może jakoś przekonać do siebie bezwzględnej większości społeczeństwa i zostać już oficjalnie Prezydentem wszystkich Polaków? Pytanie ważne, a udzielenie prawidłowej odpowiedzi pewnie sztab Marszałka zapłaciłby niemałe pieniądze.

Moja teoria na ten temat opiera się na prostym założeniu, którego sztabowcy PO uwikłani w myślenie kategoriami marketingu politycznego i stosowania metod PR-u nie przyjęli. Otóż załóżmy przez moment, że nasze społeczeństwo wreszcie dojrzało do dokonania świadomego wyboru politycznego, że ludzie uodpornili się na stosowane sztuczki wizerunkowe, piarowskie i inne uwielbiane przez partie polityczne. Przyjmując to założenie akceptujemy fakt, że metody te są nieskuteczne i należy zaprzestać ich stosowania w walce politycznej.

Od tego właśnie momentu zaczyna się zupełnie nowy rozdział w historii Narodu i jego przedstawicieli. Obie grupy, suweren, czyli Naród oraz jego przedstawiciele zaczynają szanować siebie nawzajem i rozmawiać ze sobą szczerze, bez prób manipulacji i schlebiania sobie nawzajem, jak partnerzy. Obecna sytuacja w naszym kraju wygląda zupełnie odwrotnie. Widoczne gołym okiem jest odseparowanie elit politycznych od społeczeństwa, brak elementarnego zaufania jednej grupy do drugiej, wzajemna podejrzliwość i oskarżanie się o jak najgorsze świństwa.

Zmiana tego stanu rzeczy wymaga ogromnego wysiłku. Jednocześnie wysiłek ten należy bezzwłocznie podjąć, jeśli Naród ma mieć jakiekolwiek perspektywy rozwoju. Wydaje się, że Jarosław Kaczyński, jako jeden z niewielu polityków na naszej scenie zrozumiał ten fakt i stara się mówić do swoich przeciwników głosem kompromisu.

Bronisław Komorowski przedstawia się również jako człowiek zgody (hasło wyborcze: Zgoda Buduje) jednak przekaz jaki transmituje jest w wielu momentach sprzeczny, że przypomnę tu tylko sławetną inaugurację w Łazienkach i wojenne deklaracje niektórych członków jego Komitetu Honorowego. Tych fałszywych tonów można tu przytoczyć znacznie więcej (jeden z nich to reaktywacja Palikota, który zamarkował zmianę stylu uprawiania polityki po śmierci Prezydenta, a potem się z niej rakiem wycofał i przystąpił do ataku w swoim typowym, godnym pożałowania stylu) i ludzie nie muszą znać się na polityce, żeby móc to odpowiednio ocenić, jako zwykłe wiarołomstwo.

Podsumowując, twierdzę, że nasze społeczeństwo dojrzało do demokracji i nie daje się już nabierać na tanie sztuczki Palikota oraz usilne próby wykreowania Bronisława Komorowskiego przez media na prawdziwego męża stanu, którym po prostu nie jest.

Interesuję się kwestiami społecznymi i politycznymi, aktywnie angażuję się życie mojej lokalnej społeczności, chcę zmieniać kraj na lepsze.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka