plewandowski plewandowski
53
BLOG

Pisze Marek do Jarka, czyli sezonu ogórkowego ciąg dalszy

plewandowski plewandowski Polityka Obserwuj notkę 0

List europosła Marka Migalskiego do prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego ukazał się w idealnym dla Platformy momencie. Spór o krzyż przed Pałacem Prezydenckim zaczął juz powoli przygasać i prasa szukała na gwałt jakiegoś tematu, który mogłaby wałkować przez kolejny tydzień. Skoro jednak władza jak nie miała tak nie ma się czym pochwalić, publikacja niedzielnego listu pana Marka, okazała się medialnym hitem ostatniego tygodnia sezonu ogórkowego 2010.

W komentarzach ukazujących się licznie w prasie i internecie wyraża się najprzeróżniejsze opinie, formułuje kolejne hipotezy na temat rzekomych intencji europosła oraz próbuje się przewidzieć, jakiego rodzaju kara ze strony Jarka spadnie na krnąbrnego Marka.

Według mnie cała ta dyskusja jest tylko kolejnym wyrazem infantylizacji polskiej debaty publicznej, która sprowadza się głównie do wałkowania kwestii drugorzędnych dla zwykłych obywateli, a pomija te które powinny stanowić jej sedno. Mam tu na myśli takie sprawy jak pogarszający się stan finansów państwa oraz sposób wyjścia naszego kraju obronną ręką z światowego kryzysu ekonomicznego. Tego typu dyskusji się w naszym kraju nie podejmuje, a przyczyna jest jak zwykle prozaiczna, mało kto bowiem ze świata naszej polityki się zwyczajnie zna na ekonomii.

Nie sposób wyrazić jak frustrująca i nieznośna dla większości obywateli jest ta sytuacja. Przymuszani do przyglądania się kolejnej odsłonie teatru politycznego, wciągani w zaplątane meandry polityki personalnej poszczególnych partii, karmieni od dawna już niestrawną publicystyczną papką gazetowo-telewizyjną o kolejnym "sukcesie" rządu, który mógł podnieść podatek dochodowy, aby ratować budżet, ale łaskawie wsłuchując się w głos społeczeństwa podniesie tylko podatek VAT i to dopiero od nowego roku.

Kłujący w oczy brak wymiernych efektów trzyletnich już rządów gabinetu Tuska przykrywa się prostą technologią sprawowania władzy. Uderza też brak prawdziwej komunikacji ze społeczeństwem i zrozumienia jego potrzeb. Ludzi modlących się pod Krzyżem przed Pałacem nazywa się fanatykami, próbuje się ich marginalizować oraz psychicznie zadręczyć tylko dlatego, że odważyli się bronić symbolu swojej wiary. Wszystko to w imię fałszywie rozumianej neutralności światopoglądowej państwa. 

Podniesione tu kwestie to tylko wierzchołek góry lodowej. Ludzie mają juz dość pozorowanej polityki uprawianej w kraju nad Wisłą. Nasza klasa polityczna, a za nią media zdają się jednak nie dostrzegać, że to państwo polskie oraz jego obywatele tracą najwięcej na obecnej sytuacji. Dlatego apeluję po raz kolejny. Skończmy wojnę polsko-polską, Zajmijmy się porządkowaniem tego kraju, budowaniem przedszkoli, żłobków, stwórzmy program wspierania dzietności oraz zainicjujmy w końcu realną politykę prorodzinną. To są problemy realne. Wszelkie inne zostawmy na później. One mogą poczekać.

 

 

 

 

 

Interesuję się kwestiami społecznymi i politycznymi, aktywnie angażuję się życie mojej lokalnej społeczności, chcę zmieniać kraj na lepsze.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka