0 obserwujących
72 notki
160k odsłon
85 odsłon

make-up czyli ostatnia deska ratunku

Wykop Skomentuj34

 

 

No prawda, ze seksowna Sara wygląda na tej fotce zupełnie niczego sobie? 

McCain et Co najwyraźniej doszli do wniosku, że teraz to już tylko dobry makijaż może ich uratowaċ.  

New York Times donosi dziś z rana, że Amy Strozzi, makijażystka kandydatki, ktόra dzień i noc towarzyszy jej na wyborczym szlaku, za swoje usłucgi w pierwszych dwoch tygodniach pazdziernika zainkasowała  $22, 800 (wiecej niz konsultanci McCaina odpowiedzialni za polityke zagraniczna i wiecej niz szefowa jego zespolu do spraw "komunikacji spolecznej").

 

Cholera, chyba powinnam zmieniċ zawόd.  

Natomiast pani Palin – moim skromnym zdaniem – jesli juz tak bardzo inwestuje w swoj image, to powinna zmieniċ okulary.  

Okulary sa podobno niczego-sobie -- produkuje je „niszowa” japońska firma Fukui (w miejscowosci Obama!), nad ktόrą pochylił się niedawno zupełnie poważnie magazyn New Yorker.  

Kosztują podobno jakąś niebotyczną sumę pieniędzy (ktόrą pani gubernator zainwestowała w optykę samodzielnie, zanim jeszcze została słynną kandydatką z rzeszą konsultantόw do spraw wizerunku).  

New Yorker doniόsł, że okulary Hillary Clinton (choċ ona zdajsie częściej gustuje w kontaktach) pochodzą z tego samego japońskiego źrόdła w Obamie.  

Niech mόwią, co chcą, ale po mojemu patrzalki republikanskiej kandydatki są okropne.  

Konsultanci od spraw imagu pani Palin, wydali ponoċ na jej stroje 150 tysięcy USD (Republikanie mogą przynajmniej się pochwaliċ, że ożywiają gospodarkę w kryzysie!!!).

 

 

Powiem szczerze, ze zupelnie nie moge zrozumiec, czemu nie zainwestowali w nowe okulary? Nawet za jakis marne kilkaset dolarow mozna by pewnie cos lepszego znalezc.

 

Gwoli uczciwosci powinnam pewnie nadmienic, ze okulary to nie jedyny mankament pani Palin -- ma jeszcze kilka innych, byc moze powazniejszych. Tyle tylko, ze na ten temat, wylano juz tyle atramentu, ze juz mi sie zdecydowanie nie chce. Dlatego ograniczam sie do makijazystki.

A tak na poważnie, to słowo makijaż po angielsku – make up – oznacza to samo, co „pokrywanie”, maskowanie niedociągnięċ.

Czyli robienie dobrej miny do złej gry. 
 

Studzę zapał wszystkich, ktόrzy twierdzą, że Obama zwycięstwo ma już w kieszeni – (mimo że rzeczywiście, do skrzynki e-mailowej kilka razy dziennie spływa mi jakiś e-mail o najnowszym sondażu, w ktόrym padł kolejny rekord) – bo o tym, co kto ma w kieszeni porozmawiaċ będzie można 5 listopada (no może, jeśli wszystko pόjdzie sprawnie 4 wieczorem).  

Ale rzeczywiście sytuacja w obozie McCaina nie wygląda chyba najlepiej.

 

Czy moze ich uratowaċ porządny makijaż !!??

Jako kobieta z licznymi niedociagnieciami na twarzy, moge zapewnic czytelnikow plci obojga, ze jest to bron potezna!

Wiec nigdy nic nie wiadomo.

PS. A tak wogόle, to zgooglowałam przed chwilą Sarę oraz okulary (w poszukiwaniu linku do historii z new yorkera, ktόra niedawno czytałam i ktόrą usłużnie chciałam Wam dokleiċ) i wiecie ile wyrzuciło mi odsyłaczy? Myslalam, ze spadne z krzesla. No proszę zgadnąċ (albo sprawdziċ samodzielnie!)?

Wykop Skomentuj34
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale