Mrocznym szlakiem
Cogito ergo sum
2 obserwujących
47 notek
30k odsłon
864 odsłony

W chaosie mediów społecznościowych

Wykop Skomentuj15

Media społecznościowe w ciągu kilku ostatnich lat zrobiły oszałamiającą karierę. Stały się one nieodzowną częścią Internetu, którego obecnie nie sposób sobie bez nich wyobrazić. Na skutek zdobycia ogromnej popularności stały się one integralną częścią życia ludzkiego na przeważającej części naszego globu. Portale społecznościowe zaczęły wywierać wpływ na pewne tendencje i procesy społeczne, które można teraz zaobserwować.
Pierwotnym zamysłem social-media, bynajmniej w mniemaniu ich użytkowników była chęć nawiązania bądź też odnowy kontaktów z innymi osobami, z którymi nie miało się już styczności od dłuższego czasu. Taki „rodzaj” użytkowania dotyczył i dotyczy (chociaż już w mniejszym stopniu) portali typu facebook i nasza-klasa, w mniejszym zaś stopniu serwisu YouTube, którego główną myślą przewodnią było stworzenie platformy, na której będą wrzucane filmy przez ludzi z najdalszych zakątków świata. Te media społecznościowe, z początku dość nieśmiało, zaczęły stopniowo zdobywać coraz większą popularność. W Polsce w latach 2007-2009 panował istny boom na portal Nasza-Klasa.pl, na którym absolwenci szkół w każdym przedziale wiekowym mieli możliwość odnawiania znajomości szkolnych poprzez dołączanie do grup skupiających osoby uczęszczające do danej szkoły, klasy i rocznika. W Polsce dominacja nk.pl zakończyła się wraz z coraz większą popularnością facebooka. Można tutaj powiedzieć, iż zdominowanie mediów społecznościowych przez tą platformę zglobalizowało polski rynek tego segmentu Internetu. Dominacja portalu Marka Zuckenberga utrzymuje się do dzisiaj. Facebook stał się monopolistą zarówno w Polsce, jak i na całym świecie jeśli chodzi o social-media.


W chaosie informacji


Wynalezienie Internetu przyspieszyło bardzo mocno rewolucję informacyjną. Utworzenie sieci, w której poszczególne adresy są połączone ze sobą za pomocą niewidzialnej, elektronicznej pajęczyny w znacznym stopniu ułatwiło przepływ informacji. Sieć stała się katalizatorem kolejnej fazy rewolucji informacyjnej, za której początki można uznać wynalezienie telegramu, radia oraz telewizji.
Media społecznościowe stały się nieodłączną częścią Internetu. Rozważając ich wpływ na przyspieszenie tempa rewolucji informacyjnej należy stwierdzić, iż przyczyniły się do tego w ogromnym stopniu. Social-media kumulują bowiem ogromny zakres informacji w obrębie jednego serwisu. Przed ich wynalezieniem istniały serwisy informacyjne, które podawały najnowsze wiadomości. Sprawdzenie każdego z nich wiązało się z wejściem na inny adres strony internetowej. Media społecznościowe tą sytuację rozwiązały. Dzięki istnieniu tzw. fanpejdży wystarczy jedynie polubić profil danego serwisu internetowego, aby mieć dostęp do najnowszych wpisów, artykułów oraz komentarzy. Bardzo często osoby posiadające konta w social-media mają wręcz nadmiar obserwowanych profili o zwykle różnorodnej tematyce. Przeglądając wówczas tablicę na facebooku jest się wręcz bombardowanym różnego rodzaju treściami. Często treści te – z powodu nieustannej chęci podbijania zasięgów – są dosyć wątpliwej jakości, ukierunkowane jedynie na zdobycie rozgłosu. W tym wszechobecnym zalewie informacyjnym trudno jest się połapać. Gigantyczna kumulacja, przeładowanie informacji w social-media stało się poniekąd odzwierciedleniem dzisiejszych czasów, charakteryzujących się największym dynamizmem w poznanych historycznie ludzkich dziejach.
Ten chaos ma negatywną konsekwencję w postaci szerzenia niewłaściwych i szkodliwych treści. Dzisiejsze social-media zdały się rajem dla szukających sensacji, wypuszczających w wirtualną chmurę setki, tysiące niezweryfikowanych informacji. Ta kumulacja chaosu w znaczący sposób utrudnia poszukiwanie prawdy.


Narracja


W przestrzeni publicznej można spotkać się z określeniami niektórych mediów, iż są „opiniotwórcze”. Pod tym pojęciem zazwyczaj rozumie się wpływanie na poglądy ludzi na najważniejsze aspekty związane z polityką, społeczeństwem, ekonomią itp. Media określane mianem „opiniotwórczych” cechują się zazwyczaj (w przypadku gazet) wysokim nakładem, określoną historią, wyrobioną renomą lub pogardą w określonych środowiskach. Podobnie jest w przypadku telewizji. Tutaj jednak nie mówi się o nakładzie, jak w przypadku prasy, a o zasięgu oraz oglądalności programów. W przypadku serwisów internetowych, portal uważanych za opiniotwórcze istotnymi czynnikami są renoma, popularność oraz jakość pisanych artykułów (oczywiście teoretycznie, bo w praktyce bywa z tym różnie).
Obecnie media mieniące się „opiniotwórczymi” stały się poniekąd niewolnikami lub w najlepszym razie klientami mediów społecznościowych. To właśnie tam – tytuły prasowe, telewizje, a przede wszystkim – serwisy internetowe tworzą swoje profile, służące im jako narzędzie do zwiększania liczby odbiorców. Portale społecznościowe pełnią tutaj funkcję nadzorcy, który można wedle swoich upodobań niektóre serwisy promować bardziej, niektóre zaś gorzej. Wyznacznikiem tego promowania jest często profil ideowy danego medium. Zgodność z linią poglądowa właściciela danego portalu społecznościowego może tutaj ułatwić sprawę np. w kwestii promowania postów. Niezgodność zaś często oznacza trudniejszą promocję treści, a co za tym idzie – trudniejszy dostęp do potencjalnych, nowych odbiorców. Doskonałym przykładem takiej sytuacji jest chociażby faworyzowanie narracji lewicowo-liberalnej przez facebook kosztem treści konserwatywnych, co stało się przedmiotem licznych kontrowersji.

Równoległa rzeczywistość i fikcja prywatności

Wykop Skomentuj15
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie