56 obserwujących
223 notki
1315k odsłon
  32210   0

Prawda jakiej się nie che dostrzec - Pierścień Atlantów - zaraza

 Prawda jakiej się nie dostrzega

Jam jest Alfa i Omega – początek i koniec.cz-1.

 

Kiedy po raz pierwszy się z tym zapoznałem zdziwiłem się bardzo wymowie tej składni. No bo ostatecznie rozumiem ”Alfa” - Α ” początek abecadła klasycznego alfabetu greckiego i ”Omega - Ω” jako ostatnia litera to jeszcze ujdzie i w rzeczywistości tak jest. Interpretowane jako symbol wszechmocy Boga i Chrystusa.

Pokazany tu symbol to  Laburum, czyli znak na czworokątnej chorągwi Imperium. Po przyjęciu chrześcijaństwa znak cesarskiego zwycięstwa mocowany na długim drzewcu zakończonym krzyżem lub wieńcem.

No dobrze ale to symbolika grecka, potem rzymska. Gdzież zaś jest początek tej symboliki? Skądś to musiało się wsiąść. Przecież grecy mieli kompletnie inne wyobrażenie o panteonie Boskości, tak samo jak i rzymmianie, ktorzy jako znaki swych armi lub poszcególnych oddziałów kopiowali mnustwo symbiliki starożytnych umieszczawszy je na drzewcach i niesionych przed dowódcami.

 

W Apokalipsie, Wcielony Bóg Jezus Chrystus mówi:

Jam Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni, Początek i Koniec.

Co miał na mysłi jelsi wogóle te słowa padły z ust tego czlowieka?

 

Podobno cierpiącym prześladowania zwrot ten ma przypominać, że wszystko jest w Bogu i do niego należą pierwsze i ostatnie słowo.  – Dobre to wyjaśnienie nie powiem, jest w czym mieć nadzieje na przypomnienie. Podobno też dorobiono symbolikę Alfy i Omegi ma również znaczenie dla filozofii Teilharda de Chardina. Och wystaczy na necie zobaczyć do czego dochodzi w przyszywaniu i dorabianiu nowości interpretacyjnych.

Teraz posłuchaj czytelniku wyjaśnienia i omówienia tematu jednego z niewielkich i maluczkich a odwazajacego się podnieść swe czoło i słaby głos w obronie nierozumnej społeczności która ponosi konsekwencje głupców żerujacych tylko na kasie i zysku.

 

Pierścień Atlantów.

 

Kto, kiedy i jak powinien korzystać z jego energii. I czy w ogóle powinno się korzystać z tego typu polecanych bezrozumnie artefaktów.
Nie wystarczy kupić sobie pierścień, włożyć go na którykolwiek palec i nosić dniami i nocami, aby nas ochraniał i uzdrawiał?

Czy faktycznie nas uzdrawia czy też szalenie szkodzi jak ja twierdze!

 

***. Znak wyryty w metalu promieniuje silną energią, która może być niezwykle korzystna, ale źle użyta albo nie zadziała, albo nawet zaszkodzi. ***

To psychologiczna zagrywka podpuchły jakby wewnętrznie rozwiewająca wątpliwości.

Podobno:
Około roku 1860 francuski egiptolog, markiz d'Agrain, odnalazł w Dolinie Królów w Egipcie pierścień z niezwykłym symbolem, który w żaden sposób nie mieścił się w tradycji egipskiej. Pojawiły się domysły, że jest on tworem legendarnej cywilizacji atlantydzkiej, której reprezentanci po zatopieniu Atlantydy mieli dotrzeć do Egiptu. Dlatego zaczęto go nazywać pierścieniem Atlantów. Wkrótce zorientowano się, że ma on zadziwiające właściwości ochronne i uzdrawiające.

Takie i inne, mniej lub bardziej naiwne teksty pojawiają się setkami na necie. Ile w tym, prawdy?

ZERO.

Ile w tym szkodliwości i cierpienia?

Mnóstwo.

 

Na innych stronach w Necie - znajdziecie miedzy innymi takie wstawki:

 

 

Tajemniczy pierścień atlantów  zwany Atlantem, wykonany z asuańskiej kamionki, znalazł w końcu XIX stulecia w grobowcu w Dolinie Królów egiptolog markiz d'Agrain. Odziedziczył go Andre de Belizal, wybitny radiesteta i genialny pionier badań nad promieniowaniem kształtów i on odkrył jego zadziwiające właściwości.

De Balizal nie dotarł jednak do sedna jego tajemnicy, która zapewnia posiadaczowi pierścienia niewytłumaczalną nietykalność, chroniąc go przed każdą niewidzialna agresją pochodzącą z zewnątrz.

Szereg doświadczeń tylko upewnił Balizala, że siłą sprawczą są i w tym wypadku fale kształtu, fale emitowane przez pewne uprzywilejowane formy, które mogą stworzyć barierę ochronną nie do pokonania. Taka bariera może zatrzymać lub zneutralizować wszystkie oddziaływania zewnętrzne, mogące zakłócić atmosferę domu, mieszkania, firmy, czy równowagę (zdrowie, powodzenie, szczęście) przebywającej tam osoby.

Dobre, naprawdę dobre, widziałem i czytam wiele tekstów ogłupiałych ale nie rozumnych w sprawie zwolenników i przerażonych użytkowników tego pierścienia.

Jakkolwiek przeciwnicy pierścienia po doświadczeniach mogą opisać swoje negatywne przeżycia z tym pierścieniem to bezmyślni zwolennicy poza zawziętym ujadaniem w około, niczego wyjaśnić z zasad działania tego pierścienia dać nie potrafią.

Dla tych czytelników co nie wiele w temacie są rozeznani należy powiedzieć ze podobno znaleziony pierścień był wykonany z czegoś co przypominało ceramikę – niektórzy twierdzą ze to był krzemionka asuańska. Ale kto ich tam wie? Oryginału nie ma nigdzie dostęnego.

Współczesne od lat powiela się idiotycznie bezmyślnie ten sam wzór na pierścieniach wykonanych z metalu lub stopów metalowych.

Lubię to! Skomentuj20 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie