Janusz Murynowicz Janusz Murynowicz
38
BLOG

Bohaterowie (bajki o pannie "S") są zmęczeni

Janusz Murynowicz Janusz Murynowicz Polityka Obserwuj notkę 12

Zaczynam obawiać się czy aby silna trauma, jakiej poddawani byli opozycjoniści w PRL, nie zaczyna dawać o sobie znać dziś, po kilkunastu latach.

Z zimnej obserwacji wynika, że niemal wszystkie wielkie postacie Sierpnia, Grudnia i innych ważnych dla najnowszej Polski miesięcy, dziś nadają się do klinicznego leczenia. Jak nie z powodu amnezji, to ze względu na psychozy maniakalne lub nerwice natręctw.

Człek o astronomicznym nazwisku w chwilę po tym, jak stwierdził, że cały ten Sierpień to esbecka prowokacja pod wodzą (chyba) agenta SB Borsuka, przypadkowo dziś marszałka Senatu Najjaśniejszej III albo i IV RP, zostaje przez tenże Senat Najjaśniejszej III albo i IV RP wybrany na członka gremium programowego instytutu powołanego do (między innymi) czczenia sierpniowego zrywu.

Macierewicz z Wassermanem, dla Ojczyzny ratowania, rzucili się na dzień przed przesłuchaniami przed komisją śledczą Sejmu Najjaśniejszej III albo i IV RP przez morze do Hamburga, aby "ustawić" świadka niejakiego Andrzeja Cz., by "nadawał" na poliktycznych przeciwników. Po jego zeznaniach z płomieniem stosu w oczach (Macierewicz) i miną inkwizytora (Wasserman) stwierdzili, że bardziej wiarygodnego świadka nigdy nie widzieli. Każde jego słowo to prawda, sama prawda i tylko prawda. Po kilku miesiącach, jak ustawiany świadek pisnął o "ustawianiu" jego zeznań, momentalnnie stał się niewiarygodnym przedstawicielem sił chcących zniszczyć dwa zwierciadła (Eulenspiegel?) sprawiedliwości.

Prezydent "na chama" pokazuje Trybunałowi Konstytucyjnemu Najjaśniejszej III albo i IV RP gdzie ma jego orzeczenia jako strażnik (zaprzysiężony) Konstytucji Najjaśniejszej...

Premier z Prawa i Sprawiedliwości, mający po swej lewicy wyrokowca a po swej prawicy faszystę, poucza o moralności i przyzwoitości.

Wicepremier do miedzianoczołego krętacza z poselskim mandatem mówi - z głupcami nie wdawaj się w spór nawet jeśli są tam w tle tytuły naukowe.

Wszyscy ci ludzie jak byli piękni i młodzi walczyli o Polskę inną, sprawiedliwą, praworządną, mądrą. Ich hasłem była Polska godnych ludzi żyjących w kraju, który daje im prawo do godnego życia. Dziś, gdy są już tylko piekni robią i mówią to co widać, słychać i czuć.

Wolę wierzyć, że to zmęczenie bohaterów a nie kurewstwo.

Od zawsze nie podobało mi się to, co mnie otaczało. I - o dziwo - pomimo, że fundament mych przekonań nie zmienił się, to nadal mam wiele zastrzeżeń do rzeczywistości. Nie potrafiłem cieszyć się starym systemem, bo byłem zbyt liberalny, nie mogę i obecnym, bo jestem zbyt socjaldemokratyczny. Jak się człowiek nie obróci to system ma z tyłu, a i system go tam ma.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka