Choroba nigdy nie jest korzystna dla portfela, a okazuje się, że od nowego roku zachorowanie może wiązać się z dodatkową bolączką.
Ministerstwo zdrowia do tej pory nie wydało przepisów, które powinny zostać wydane jeszcze 22 czerwca. Mają one określić, jakie leczenie gwarantuje nam składka zdrowotna. Tymczasem brak stosownego rozporządzenia ze strony resortu uniemożliwia Narodowemu Funduszowi Zdrowia ogłoszenie konkursu na leczenie. Chcąc zdążyć z jego przeprowadzeniem do końca roku, NFZ zaplanowało jego ogłoszenie na 15 września.
Czym może skutkować obecna sytuacja? Zdaniem ekspertów rezultatem będzie brak konkursu, bo NFZ nie wystarczy czasu na jego przeprowadzenie. Tym samym przedłużone zostaną dotychczasowe umowy na leczenie, co uniemożliwi wejście na rynek zdrowotny nowym placówkom, a pacjenci nie będą mogli więc bezpłatnie się w nich leczyć.
Póki co prezes NFZ wydał dyrektorom wojewódzkich oddziałów polecenie przygotowania na 15 września do ogłoszenia konkursu. Jeżeli do tego dnia nie zostaną wydane nowe rozporządzenia, obowiązywać będą stare przepisy.
Co na to resort zdrowia? Zapewnia, że rozporządzenia zostaną niebawem podpisane oraz że postara się zdążyć przed 15 września. Pytanie, co takiego stanęło na przeszkodzie, że nie można było wydać ich już od prawie trzech miesięcy?
Czesław Hoc, poseł sejmowej Komisji Zdrowia, nie ma wątpliwości, kto odpowiada za coraz większe problemy służby zdrowia, przypominając jeszcze tak niedawne obietnice o tym, iż miała być ona niczym kraina „mlekiem i miodem płynąca”. – Nie ma bardzo istotnych rozporządzeń, które by dawały w zakresie pewnych procedur szczegółowy taryfikator – mówi Hoc i zwraca uwagę, że nie jest to jedyny problem, który może okazać się brzemienny w skutkach. – Na pewno będzie już zagrożenie realne w ratownictwie medycznym tak samo jak w opiece długoterminowej. Zarządzający hospicjami, zakładami opieki biją już teraz na alarm, bo nie mają środków. Natomiast to, że pani minister nie przygotowała tych rozporządzeń jest dla mnie skandaliczne – uważa Hoc. Dodaje, że jego zdaniem zostaną one wydane rzutem na taśmę, bo ich brak oznaczałby krach polskiej służby zdrowia, a sytuacja polskiego obywatela byłaby wówczas niezwykle groźna.
Źródło: „Rzeczpospolita”


Komentarze
Pokaż komentarze (1)