Trwa akcja zbierania podpisów pod obywatelskim projektem Ustawy Repatriacyjnej. Przepisy mają znacząco zmienić położenie osób i rodzin osób, które w latach 30. i 40. zostały deportowane lub zesłane w głąb Związku Radzieckiego przez Sowietów. Według autorów obywatelskiego projektu około 2500 osób czeka na powrót do Ojczyzny. Trudności ze sprowadzeniem ich do Polski związane są właśnie z małą skutecznością obowiązujących w tej dziedzinie przepisów prawnych.
Oprócz zapewnionych mieszkań repatrianci mogą liczyć na specjalne świadczenie pieniężne, w wysokości 1175 złotych, przez 36 miesięcy. Takie wsparcie ma umożliwić adaptacje w nowym środowisku i być niezależne od indywidualnych przychodów repatriantów i ich rodzin. Jednym z celów zmian jest przeniesienie ciężaru za przybycie osób z polskim rodowodem z samorządów na państwo. Inicjatywa popierana jest przez wiele organizacji, m. in. Stowarzyszenie „Wspólnota Polska”, Związek Repatriantów RP czy NSZZ „Solidarność”.
Jakub Płażyński, syn Macieja Płażyńskiego, który zginął w Katastrofie pod Smoleńskiem, a sam promował rozwiązania przyjazne dla repatriantów, po śmierci ojca podjął akcję zbierania podpisów pod projektem ojca. - Wiem, że dla Mojego Ojca repatriacja nie oznaczała tylko i wyłącznie zamknięcia historycznych rachunków. Chciał on, by dała asumpt do narodowej dyskusji na temat jednego z najbardziej dramatycznych wyzwań, przed którymi stoi polskie państwo i naród. – piszę Jakub Płażyński tłumacząc podjęcie tej inicjatywy.
Senator Piotr Andrzejewski w wypowiedzi dla portalu mypis.pl, tak odnosi się do tej propozycji: - Obiema rękami podpisuje się pod tą inicjatywą. W kadencji Senatu lat 1993 - 1997 byłem przewodniczącym Komisji Nadzwyczajnej zajmującej się tą sprawą. W latach 1997 - 2001 uchwalono sporządził Senat trzy ustawy, w tym repatriacyjną. Jednak uchwalono jej kształt inny niż proponowano przez Senat. Senat stał na stanowisku, iż trzeba zrobić wszystko, aby Polakom których pozbawiono obywatelstwa polskiego przywrócić to obywatelstwo, w drodze anulowania oświadczeń z czasów wojny, a także umożliwić im powrót do kraju i warunki przebywania. Pozwoli to na wyrównanie krzywd tych osób. (…) Ta inicjatywa jest godna tego, żeby przywrócić Polakom na wschodzie ich właściwe miejsce.
Podpisy pod projektem zbierane są do 15 września. Projekt, jeśli zostanie poparty przez obywateli, trafi pod obrady Sejmu już tej jesieni. – Klub PiS najprawdopodobniej poprze ten projekt, natomiast ja osobiście jestem jego rzecznikiem i wydaje mi się, że jest zgodny z programem Prawa i Sprawiedliwości. Poszczególne rozwiązania mogą być modyfikowane, lecz realizacja celu jest absolutnie elementem naszej tożsamości. – tak o ewentualnym wsparciu parlamentarzystów PiS dla projektu, mówi senator Piotr Andrzejewski.


Komentarze
Pokaż komentarze