Dziesiąty dzień każdego miesiąca to już prawie od pół roku dzień składania kwiatów przez polityków PiS pod Pałacem Prezydenckim. Również dziś, w godzinę katastrofy prezydenckiego samolotu, delegacja Prawa i Sprawiedliwości stawiła się na Krakowskim Przedmieściu, aby uczcić pamięć 96 ofiar.
Więcej na mypis.pl
Jednakże od wielu już dni teren przed Pałacem Prezydenckim przypomina bardziej wojskowe zasieki niż reprezentacyjne miejsce stolicy. W związku z ciągiem barierek, które odgradzają przejście do krzyża przed Pałacem, politycy PiS, nie mogli pod nim złożyć kwiatów. Kancelaria Prezydenta, która została wcześniej poinformowana przez szefa klubu PiS o zamiarze złożenia kwiatów pod krzyżem, tłumaczyła, że nie zarządza terenem przed Pałacem i zamiast tego zapraszała do składania kwiatów w prezydenckiej kaplicy. Ostatecznie, po rozmowie z funkcjonariuszami BOR, Jarosław Kaczyński wraz z grupą kilku osób zostali wpuszczeni bocznym wejściem pod krzyż, gdzie złożyli wieniec.
Tymczasem kompromisu w sprawie krzyża nadal nie ma. Wczoraj bliscy 28 ofiar katastrofy podpisali list otwarty do Anny Komorowskiej, w którym proszą prezydentową o pomoc w zorganizowaniu pielgrzymki rodzin poległych pod Smoleńskiem, która miałaby się odbyć 10 października. Ponadto rodziny na pielgrzymkę chciałyby zabrać krzyż sprzed Pałacu Prezydenckiego i pozostawić go właśnie pod Smoleńskiem. Pod listem podpisali się bliscy m.in. gen. Franciszka Gągora, wiceministra Stanisława Jerzego Komorowskiego, mjr. Arkadiusza Protasiuka i posłanek Jolanty Szymanek-Deresz oraz Izabeli Jarugi-Nowackiej. Jednakże w tej sprawie rodziny nie mówią jednym głosem. Choć wiele z nich deklaruje chęć znalezienia się w Smoleńsku 10 października, to nie wszyscy popierają pomysł pozostawienia tam krzyża. W rozmowie z TVN24 brata Stefana Melaka określił go jako „dziki” i powiedział, że jego zdaniem krzyż powinien pozostać na Krakowskim Przedmieściu do czasu, gdy ofiary zostaną w tym miejscu upamiętnione w godny sposób. Przeniesieniu krzyża do Smoleńska przeciwne są również wdowy po Przemysławie Gosiewskim i Tomaszu Mercie.
Dziś jak co miesiąc w Katedrze Jana Chrzciciela w Warszawie odbędzie się Msza Święta w intencji ofiar katastrofy, po której planowane jest spotkanie o 20.00 pod Pałacem Prezydenckim. Obrońcy krzyża szacują, że pojawić się może 4-5 tys. osób, bo na Krakowskie Przedmieście zjeżdżają dziś ludzie z całej Polski. Zgromadzenie będzie legalne, gdyż uczestnicy uzyskali na nie zgodę prezydent Warszawy.
Ofiary katastrofy zostaną dziś uczczone także na Wawelu, gdzie nastąpi uroczyste odsłonięcie tablicy, upamiętniającej poległych 10 kwietnia. Tablica została zamontowana wczoraj w krypcie Srebrnych Dzwonów, gdzie pochowani zostali Maria i Lech Kaczyńscy. Ważąca niemal 300 kg tablica z różowego piaskowca zawisła tuż obok sarkofagu, w którym spoczywa para prezydencka. Tablica jest prosta – wyryto na niej łacińską sentencję „"Corpora dormiunt, vigilant animae" - "Ciała śpią, dusze czuwają" oraz nazwiska wszystkich ofiar tragedii.
Źródła: TVN24, rp.pl


Komentarze
Pokaż komentarze