mypis.pl mypis.pl
54
BLOG

Oskarżony o korupcję kandydatem Platformy?

mypis.pl mypis.pl Polityka Obserwuj notkę 1

Jacek Karnowski, człowiek o którym cała Polska miała okazje usłyszeć w czasie odbywającego się referendum na temat jego odwołania z fotela prezydenta miasta Sopotu, oskarżony o korupcję, ma zostać kandydatem Platformy Obywatelskiej w wyborach prezydenckich w tym mieście. Informacje o tym podał Sławomir Nowak, szef pomorskiej PO, uprzedzając ogłoszenie decyzji regionalnej struktury partii.

Więcej na mypis.pl

Decyzja Platformy o poparciu Karnowskiego otwiera po raz kolejny dyskusję nad procederami korupcyjnymi w Polsce i społecznym na nie przyzwoleniem. Karnowski próbuje korzystać z domniemania niewinności, tłumacząc ewentualny start w wyborach. Dla polityków Platformy start prezydenta Sopotu jest wystarczającym dowodem na jego niewinność, bo przecież gdyby był winny to nie zdecydowałby się na ubieganie o reelekcje. Zdania są diametralnie odmienne od tych z przed ponad dwóch lat, kiedy Karnowskiego spotkał partyjny ostracyzm. Marszałek Schetyna nazwał  sytuacje "trudną, ale odważną", natomiast Julia Pitera w wywiadzie dla TOK FM stwierdza, że nie bierze odpowiedzialności za tą decyzję.

   Całość zamieszania wokół Karnowskiego zaczęła się od nagranej rozmowy prezydenta z biznesmenem Sławomirem Julke. Biznesmen oskarżył prezydenta Sopotu o to, że domagał się łapówki za zgodę na nadbudowę kamienicy w centrum Sopotu. W całość sprawy Julke próbował też wmieszać szefa PO - Donalda Tuska. Całość zakończyła się aresztowaniem Karnowskiego przez CBA latem 2008 roku. Prokuratura postawiła w styczniu 2009 roku 8 zarzutów o charakterze korupcyjnym, w tym w opisanej sprawie Julkego. Afera Sopocka miała zakończyć się po referendum nad odwołaniem Karnowskiego. Jednak wynik referendum pozwolił na pozostanie bohatera afery na fotelu Prezydenta Sopotu. Wszystko, mimo oficjalnych oświadczeń Donalda Tuska, który krytykował Karnowskiego i zapowiedział poparcie wniosku o odwołanie. Miał do tego prawo, bo jest mieszkańcem Sopotu. Sprawa dotyczyła go bezpośrednio. Premier dawał jednak do zrozumienia, że głosuje inaczej niż wielu ludzi z jego otoczenia. Po wybuchu afery Karnowski sam zawiesił swoje członkostwo w Platformie.

   Cała sytuacja powraca dziś po informacji Sławomira Nowaka o poparciu dla Jacka Karnowskiego. Powraca z nie mniejszym echem. Oficjalnie nie zgadza się z taką decyzją Tomasz Tomczykiewicz, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej. Cała sytuacja spotyka się z ostrą krytyką opozycji. Hanna Foltyn-Kubicka, mówi w wypowiedzi dla "Rzeczpospolitej": "Pomorskie PiS przyjęło z niedowierzaniem zapowiedź poparcia dla  Karnowskiego". Reelekcja Karnowskiego jest możliwa, o czym świadczy wynik referendum. Politolog dr Wojciech Jabłoński, komentując to zdarzenie dla "Rzeczpospolitej" ocenia, że całość sytuacji spowodowana jest pewnością siebie PO.

   Przy tej sytuacji sprawa fińskiego polityka, byłego policjanta, oskarżonego o proceder korupcyjny, polegający na zaproszeniu na kawę swoich kolegów, którzy zatrzymali go za przekroczenie prędkości wydaje się śmiesznostką. Jednak to Finlandia należy do krajów o najmniejszym współczynniku korupcji.

Źródła: rp.pl, polskieradio.pl, "Dziennik"

mypis.pl
O mnie mypis.pl

Blog portalu mypis.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka