"Minister Boni chwali się porażką" - nagłówek notki TRESCHARCHI (08:59)
O kurczę! - pomyślałam. I co ja wiem na ten temat? Chyba nic. Gdzieś sobie tam będzie krążył i nic mi to nie mówi tylko wywołuje rozdrażnienie i bardzo złe skojarzenia.
Przechodząc przez stary cmentarz obserwuję nagrobki. Jakoś ich coraz więcej nowych z jednym lub dwoma nazwiskami. Wiadomo że po 20 latach grób można przekopać i pochować następną osobę. A o tym kto tam był poprzednio pochowany? Pamięć o nim? Nawet gdy to babcia, jej nazwiska na nowym nagrobku nie wyczytasz! Takiej potrzeby już nie ma. A jeśli twój wzrok napotka stary nagrobek z dużą ilością nazwisk to śmiga myśł - w tej rodzinie to jakiś pomór?
Zaraz,....zaraz, a dopiero słuchaliśmy Ewangelii wg. św. Mateusza "Rodowód Jezusa" --- całego ciągu imion a na koniec:
"Tak więc w całości od Abrahama do Dawida jest czternaście pokoleń; od Dawida do przesilenia babilońskiego czternaście pokoleń; od przesilenia babilońskiego do Chrystusa czternaście pokoleń"
Każdy Żyd musiał pamiętać swoich przodków. Wiedział do którego pokolenia przynależy. My też nie byliśmy gorsi tworzyliśmy drzewa genealogiczne. A teraz?
Teraz jest to - pesel, nip, jakieś kody, piny, puki! A nazwisko? - Nick?
Idziesz do lekarza podajesz kartę NFZ i koniecznie pesel.Dostajesz numerek. W banku; kody, piny, puki. Telefon - pin, puk.
Literki, cyferki a gdzie nazwisko? Jest tam gdzieś na końcu. Takie mniej ważne. Bez kodów, pinów i pików nic nie znaczy! To może ten Boni przestanie się tą cyfryzacją zajmować? Bo przy swoich umiejętnościach to z nas tylko ten kod, pin i puk zostanie.
Fajnie korzystać z karty przy zakupach, mieć telefon przy sobie ale jest jeszcze coś! Człowiek to nie numerek! To jakaś historia!
Czy potem tylko cyferka?




Komentarze
Pokaż komentarze (19)