myślę myślę
512
BLOG

Cesarz nic nie ma ! Jest nagi !

myślę myślę Polityka Obserwuj notkę 14

 Czy  w  naszym  kraju  pozostanie  chociaż  jedno  dziecko  które  to  zauważy?

Jeszcze  kilka  dni  temu  czytałam  wnukom tą  piękną  baśń  H.Ch. Andersena "Nowe  szaty  cesarza"

Dzisiaj  łzy  dziwnie sobie  płyną.  Czyszczą  coś  czego  już  nie  ma.  Dzieci  wyjeżdżają - odlatują  zabierając  ze  sobą  wnuki.  Szybko,  szybciej  żeby  zdążyć  jeszcze  pożyć  w  jakimkolwiek  kraju  w  którym  ważny  jest  człowiek  i  jego  podstawowe  potrzeby  a  ich  dzieci  otoczone są  prawdziwą,  w  naturalny  sposób,  opieką.  Nasz  trud  włożony  w  ich  wychowanie  gdzieś  uleciał.  Wyparował !  Teraz  pozostał  tylko skype  i  grzeczne  rozmowy  bez  przytulanek.

Nawet  nie  zauważyliśmy  kiedy  staliśmy  się  krajem  polskojęzycznym.  Starych  ludzi  polskojęzycznych.  Z  językim  z   którego  usunięto  dobre  uczucia.  Językiem  który  stał  się  językiem  nienawiści  w  którym  opluwać  łatwo  lecz  nie  daj  Boże  słuchać  z  uwagą  drugiego  człowieka. Językiem  ludzi  oszukujących  i  dających  się  oszukiwać.  Takim  językiem  którym  szczególnie  władają  media,  podające  wiadomości  które  na  dobrą  sprawe  wcale  wiadomościami  nie  są  a  fakty  faktami.  Premier  i  Prezydent  obiecują  gruszki  na  wierzbie.  Teraz  to  już  na  pewno  zajmować  się  będą  polityką  prorodzinną!  Na   czym  ona  będzie  polegać?  Jak   zwykle  na  obiecankach  cacankach  a  głupi  polskojęzyczni  będą  je  radośnie  łykać.  Rzeczywistość  prorodzinna  wypędza  młodych  z  kraju  polskojęzycznych.  Młodzi  którzy  mają  polskojęzyczne  dzieci  i  nic  więcej,  wyjeżdżając  zostawiają  je  u  babci.  A  tu  zaczyna  się   prorodzinny  HORROR!  Pół  biedy  gdy  wnuki  zdrowe.  Gorzej  z  chorymi  i  niepełnosprawnymi.  Dzieciom  odbierane  są  po  kolei  wszystkie  świadczenia.  Rodzinne,  pielęgnacyjne  itp.  Rehabilitacja  tylko  odpłatnie.  Urzędnicy  państwowi  z  wielką  satysfakcją  i  gorliwością   dawkują  informacje  o   kolejnych  postanowieniach  zabierania   kolejnych  świadczeń.   W  końcu  zostaje  tylko  babci  emerytura  a  pobrane,  pół  miesiąca  przed  wyjazdem,  świadczenia  trzeba  zwrócić.  Polskojęzyczne  dzieci  stają   się  dziećmi  bezpańskimi.  Zastraszona  babcia  której  się  wydawało  iż  niczego  się  nie  boi,  siedzi  cicho  by  w  ten  sposób  wnukom  zapewnić  bezpieczeństwo. Może  wnuki   adoptować!  Formalności  załatwiać  miesiącami   a  w  tym  czasie  różne  niewyobrażalne  rzeczy  mogą  się  przytrafić.  Najczęściej  bywa  tak  że  wnuki  szybciej  wyjeżdżają.  Czy  wrócą?................

Władza  wystrojona  w  piękne  frazesy,  oklaskiwana  urzędniczymi  klakierami  żyjącymi  strachem  utraty  swoich  stanowisk,  ma  nadzieje  trwać  i  trwać..................

Wydaje  się  jej   że  już  na  dobre  pozbyła  się  tych  co  mogliby  zakrzyknąć

                                                    Ten   król - cesarz  jest   nagi!

 

 

 

 

 

 

myślę
O mnie myślę

Taka sobie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka