rozprawiajac ze znajomym o gazetowych wiesciach dnia obecnego wpadlem na absurdalny pomysl. sprzedajmy Leppera! nie, nie calego, ale jego biografie. a ze nikt nie czyta ksiazek, a jak przeczyta to nie zrozumie, upchniemy to jako scenariusz do gry komputerowej.
zaczynasz jako zadluzony wiejski byczek. chcac sie dorobic idziesz w polityke. pierwszy etap gry to zrecznosciowka. podkradasz sie do pociagow i wysypujesz zboze. podpalasz opony pod urzedami. z czasem awansujesz, gra sie komplikuje. wiecej elementow ekonomii i strategii. taki menadzer polityczny - kogo idzie upchnac na liscie wyborczej, kto ma jakie notowania, etc. ostatni etap gry polega na jezdzeniu po kraju i zagranicy, wyglaszaniu przemowien. w ramach relaksu urzadaloby sie kastingi na asystentki, z wstawkami erotycznymi.
i ta oto kpina mowie temu dniu dobranoc...


Komentarze
Pokaż komentarze (4)