Wczoraj prof.Dudek popełnił był notkę na temat 15-lecia IPN.
Jest to na zasadzie:
-mamo chwalą nos
-wy mnie ,a ja wos.
Pełno zachwytów,pełno peanów jak to prawie wszystko się udało.Przy okazji dostało się innym krajom że u nich to źle jest.A wiec typowo polskie kompleksy i bufonada.
Wśród tych peanów nie ma ani jednego konkretu.Nie ma jakieś doniosłej sprawy którą by się można pochwalić,która by była symbolem działalności tego instytutu.Takim dziełem flagowym.
Prze 15 lat nic,kompletnie NIC!
A mnie wcale to nie dziwi.Oto pełna nazwa tej instytucji:
Instytut Pamięci Narodowej – Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.
A za "panowania" Kurtyki ,w tym czasie właśnie kiedy w IPN działali tacy profesorowie polityczni jak Dudek czy Żaryn pełna nazwa tego instytutu powinna brzmieć tak:
Instytut Pamięci Narodowej – Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu które popełnił Lech Wałęsa.
Bo z czym innym kojarzy się ta instytucja z lat kiedy prezesem był Kurtyka? Pamiętamy jak szukano wszystkiego co o Wałęsie,jak analizowano każdą wzmiankę ,jak każdą wzmiankę interpretowano przeciwko Wałęsie.
Pamiętamy jak dwóch młodych,miernych magistrów ,"wynajęto" do zajmowania się działalnością opozycyjną Lecha Wałęsy.Powstała książka przez nich napisana,firmowana przez IPN ,polecana przez Kurtykę.Książka ta nie miała nic wspólnego z opracowaniem historycznym.Jeden paszkwil,pełen bzdur,insynuacji i kłamstw.Były oczywiści i donosy do Sądów,a jakże.Donosy do sądów tego środowiska to przecież codzienność.Jedna wyroki sądów są zawsze te same -Wałęsa JEST POKRZYWDZONYM ,czyli prześladowanym opozycjonistą.
Ironią historii jest jedno nazwisko z tych pseudo-historyków. Można powiedzieć że kontynuuje rodzinne tradycje. Jego dziadek to były UBek. Jak wiemy UB także zajmował się szkalowaniem,dyskredytowaniem i pisaniem paszkwili na Wałęsę.Tylko pogratulować - dziadzio byłby dumny z wnusia.
Oczywiście, było w tym czasie (za Kurtyki)jeszcze parę spraw o których również mówiono w związku z działalnością IPN.Zazwyczaj to było "wypłynięcie" tajnych dokumentów na kogoś kogo pewna siła polityczna potrzebowała "odstrzelić". Pamiętamy minister Gilowską,pamiętamy Krawczyka z Kancelarii Prezydenta L.K.,pamiętamy Wielgusa.
Czy to dziwi? Przypominając sobie w jakich mętnych okolicznościach dostał to stanowisko Kurtyka,kiedy to pojawiła się fałszywka na murowanego kandydata,mnie nie.
Tak więc nie wiem czy prof.Dudek ma się czym chwalić ,czy raczej jego praca w IPN powinna być dla niego wstydliwym,przemilczanym okresem.
http://antoni.dudek.salon24.pl/654830,15-lat-ipn
A o obiektywizmie, rzetelności, apolityczności ,bezstronności prof. związanych z IPN świadczy najlepiej to:
https://ewastankiewicz.wordpress.com/2014/06/27/apel-malgorzaty-i-jana-zarynow-obywateli-rzeczypospolitej-donald-tusk-utracil-prawa-honorowe/
żenada,prymitywizm,służalczość - jednym słowem DNO-IPN
P.S.także jestem obywatelem Rzeczypospolitej.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)