Przez wiele lat,poczynając od 1989 roku,kilkadziesiąt milionów Polaków budowało z mozołem nową Polskę.
Powstało wiele nowych miejsc pracy,powstały nowe firmy.Zakładali je i tworzyli te miejsca pracy, zwykli ludzie.
Wybudowano wiele domów,urządzono wiele wygodnych mieszkań ,a sporo obywateli dorobiło się nawet apartamentów.
Wybudowano wiele nowych gmachów użyteczności publicznej. Wybudowano tysiące kilometrów autostrad i dróg szybkiego ruchu.
Powstało wiele orlików ,wiele basenów itp. obiektów na których mieszkańcy naszego kraju mogą spędzać czas.
Ludzie przez te 26 lat swoimi rękoma wyprodukowali wiele rzeczy i produktów które są nam niezbędne i które przyczyniają się do coraz lepszego życia.W tym wszystkim jest i moja skromna cegiełka ,jest cząstka mojej pracy dla tego kraju.
Jak mam więc nazwać kogoś kto (ciągle) neguje ten ten dorobek wielu milionów Polaków? Jak mam szanować kogoś kto mówi że Polska jest w ruinie i że trzeba ją odbudowywać?
Jeszcze rozumiem w czasie kampanii wyborczej.Ale teraz?
Nie wspomnę już o "niedożywionych dzieciach" ,bo to już ociera się o prymitywizm.
P.S.Jest to zarazem moja odpowiedź na list Dudy do czytelników G.W.


Komentarze
Pokaż komentarze (20)