Oczywiście pisowskim dzieciom.
Pierwszy dzień urzedowania i dwa nowe stanowska i dwa nowe korytka.
"Zmiany w statucie kancelarii dotyczą powołania biura ds. kontaktów z Polakami za granicą. Duda stworzył też nowe stanowisko dyrektora generalnego, który będzie zajmował się "szeroko pojętymi sprawami administracyjnymi kancelarii".
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18516865,andrzej-duda-oglasza-sklad-kancelarii-zaczynamy.html
A więc będą nowe stanowiska dla kilkudziesięciu nierobów partyjnych.Będzie więc kontynuacja dzieła Lecha Kaczyńskiego,który rozbudował Kancalarię gdy PiS utracił rząd i trzeba było dać synekury tym którzy odeszli (w niesławie) z rządu.
Ciekawe czy i u Dudy szef Kancelarii będezie się zmieniał co pół roku jak u Kaczyńskiego?
Pamiętamy taką normę właśnie.Chodizło wtedy o nieudolność tych szefów czy też o typowy dla pisowców SKOK na kasę.Zapewne w statucie Kancelarii jest że odprawa należy się po pół roku pracy, a właściwie zatrudnienia.
Ale dla smietanki PiSu zawsze koryto było najważniejsze.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)