To tyle o sprawach kulinarnych i mojego obiadu.
Teraz o najgorętszej sprawie od kilku dni,czyli szczyt na Malcie.
Jeśli chodzi o rząd (przyszły) jak i Kancelarię Prezydenta,wszystkim zarządza KC PiS -czytaj:właściwie Prezes.
Dlatego KC nie pozwoli jechać na Maltę nikomu z PiS ,bo nie daj Boże zapadną jakieś ustalenia i będzie trzeba podjąć wiążące decyzje.Potem będzie trzeba za to odpowiadać.A Kaczyński odpowiedzialności boi się jak diabeł święconej wody.
Już nauczony traktatem lizbońskim,który zresztą sam wynegocjował,że później trzeba samemu się tłumaczyć.A w/s uchodźców nie będzie decyzji popularnych ,będą to "bolesne" decyzje.Dlatego chcieli tam wysłać Kopacz ,aby ją później "kopać" za to.No niestety,przeszarżowali w swoim chamstwie ,bo chcieli ją jeszcze upokorzyć - posyłając ją tam jako p/o Premiera.
Przypomnę że pierwszą wypowiedzią(KP) na pytanie "kto pojedzie na szczyt" było to:
""- Premier Ewa Kopacz ma bardzo wiele możliwości, z których może skorzystać - jedną z nich jest podanie się do dymisji w każdej chwili, pan prezydent upoważni panią premier do pełnienia obowiązków do czasu wyboru nowej rady ministrów jako P.O. premiera - zakomunikował prezydencki minister Krzysztof Szczerski."
Dopiero później było robienie z siebie głupków,że nie wiedzieli o terminie szczytu itp.
A prawda jest taka że właśnie taki scenariusz sobie zaplanowali w KC i dobrze wiedzieli po co Andrzej "niewiedział" Duda wyznaczył ten właśnie termin.
Mam nadzieję że pani Kopacz nie da się wciągnąć w prymitywne gierki w stylu dawnego UB i złoży dymisję 12 listopada na pierwszym posiedzeniu.A Malta? Jak sobie Duda pozwolił jej namieszać to niech teraz sam myśli gdzie zużyć.
149
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (11)