No bo jak inaczej.
Skoro chodził na pasku UB to właśnie UB mu wyznaczało kogo ma wziąć na doradców i kogo ma wziąć na dwa najważniwjsze stanowiska w Kancelarii gdy został Prezydentem.
Wiadomo że służby nie poleciłyby mu kogoś do kogoś nie mają zaufania,tylko swoich ,pewnych i sprawdzonych ludzi.
Coraz bardziej potwierdza sie to co głoszę od lat,o prawdziwej roli Kaczyńskich w "Solidarności"


Komentarze
Pokaż komentarze (6)