Gdy usłyszałem i przeczytałem pierwsze info o wypadku (??-hm..) samochodu z Prezydentem,doczytałem tylko że nikomu nic się nie stało i na tym zakończyło się moje zainteresowanie tą sprawą.
Nagle po kilku godzinach gruchnęła wieść - opona wybuchła.No i zaczęło się.Mamy już jeden serial o wybuchach, a teraz zaczyna się następny.
Wprawdzie na dostępnych filmach i zdjęciach nigdzie nie widać jakieś wybuchniętej opony,nawet "kapcia" jest trudno dostrzec.Różnej maści eksperci wypowiadają się i wszyscy w tym samym tonie - taka opona nie może wybuchnąć.No i przecież widać że nie wybuchnęła.No ale za to ile już mamy szumu wokół tego wybuchu...ho ho ho
Więc zastanawiam się kto i po zaczął to nakręcanie kłamstwa o wybuchu? Komu to służy i komu było potrzebne?
Czy znowu przez następne lata zamiast dyskutować o naszych wspólnych problemach, o tym jak wspólnie wyciągnąć tę Polskę z ruiny to będziemy pier..ić o jakichś wydumanych wybuchach?
P.S. uważam że kierowca limuzyny trochę przeszarżował - zdarza się nawet najlepszym kierowcom więc nie potępiam,aczkolwiek powinien dostać trochę mniej odpowiedzialną pracę na kilka lat.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)