116 obserwujących
687 notek
1567k odsłon
1863 odsłony

Schadenfreude

Wykop Skomentuj39


Prawdziwą radość sprawiają niepowodzenia innych.

Wszystkim osobistym nieprzyjaciołom Pana Boga, prawdziwą, niekłamaną radość sprawia każda informacja o seksualnych skandalach w Kościele. A już szczególnie radują się sieroty po PRL-u.

Ostatnio powodu do radości dostarczył opublikowany kilka dni temu watykański raport na temat sprawy byłego arcybiskupa Waszyngtonu, Theodore E. McCarricka. Raport jest obszerny, liczy niemal 500 stron, i jest mocno wątpliwe, aby któryś z rozradowanych osobników ten raport przeczytał. A szkoda, no wtedy może mniej entuzjastycznie wyrażaliby swoja uciechę.

Z pewnością jednak raport przeczytał dokładnie George Weigel, znany amerykański publicysta katolicki, autor światowego bestselleru „Świadek nadziei. Biografia Jana Pawła II”. W wywiadzie udzielonym Catholic News Agency (CNA) Weigel powiedział, ze błędne osądy Jana Pawła II dotyczące McCarricka należy rozpatrywać w kontekście opinii wszystkich ludzi, których McCarrick był w stanie oszukać, co do swej prawdziwej natury, na przestrzeni kilkudziesięciu lat.

Raport mówi o osobistych relacjach McCarricka ze św. Janem Pawłem, i z pewnością jego zdolność do zdobywania i nadużywania zaufania innych osób jest obecnie znana jako cecha charakterystyczna jego metody działania – powiedział Weigel CNA.

Watykański raport zawiera szczegółowe informacje o oskarżeniach wniesionych przeciwko McCarrickowi na przestrzeni kilkudziesięciu lat, począwszy od lat 80. XX wieku. Odnotowano w nim, że to właśnie Jan Paweł II mianował McCarricka na biskupa Metuchen w 1981 roku i arcybiskupa Newark w 1986 roku w oparciu o jego wykształcenie, umiejętności i osiągnięcia. Z raportu wynika, że w czasie pierwszej nominacji biskupiej (1977), a także w czasie nominacji na stolicę w Metuchen (1981), a następnie Newark (1986), żadna z osób, z którymi konsultowano się w celu uzyskania informacji, nie udzieliła negatywnych wskazówek co do moralnego postępowania McCarricka. W latach dziewięćdziesiątych dotarły do kardynałów i nuncjatury w Waszyngtonie pewne anonimowe listy przeciwko biskupowi McCarrickowi, ale nie zostały uznane za wiarygodne ze względu na brak konkretnych danych.

W raporcie stwierdzono, że to prawdopodobnie Jan Paweł II osobiście postanowił mianować McCarricka na stolicę w Waszyngtonie, nawet po tym, jak w 1999 roku został poinformowany o zarzutach wobec amerykańskiego arcybiskupa, a po wcześniejszych zarzutach i obawach, które doprowadziły do tego, że McCarrick został pozbawiony możliwości mianowania na stolice w Chicago i Nowym Jorku.

W raporcie podano szereg powodów, które mogły skłonić Jana Pawła II do podjęcia w listopadzie 2000 r. decyzji o mianowaniu McCarricka na stolicę w Waszyngtonie.

Pierwszym i najważniejszym powodem były niedokładne informacje od kilku biskupów amerykańskich, którzy znali historię McCarricka, przekazane Stolicy Apostolskiej w 2000 roku. Biskupi amerykańscy poinformowali Stolicę Apostolską, że nie mają żadnych obaw co do przydatności McCarricka jako biskupa i nie mają powodu, by podejrzewać go o niewłaściwe zachowanie.

W raporcie odnotowano negatywną opinię arcybiskupa Nowego Jorku, kard. Johna O'Connora. Chociaż nie posiadał żadnych bezpośrednich informacji, kardynał w liście do nuncjusza apostolskiego z 1999 r. wyjaśnił, że uważa nominację McCarricka za pomyłkę ze względu na ryzyko poważnego skandalu, z powodu pogłosek, że w przeszłości arcybiskup dopuszczał się grzechów homoseksualnych z młodymi dorosłymi na plebanii, a z klerykami w domu nad morzem. Jan Paweł II zwrócił się do nuncjusza o zweryfikowanie zasadności tych zarzutów. Dochodzenie nie doprowadziło do żadnych konkretnych dowodów. Papież przyjął propozycję ówczesnego nuncjusza apostolskiego do USA abp. Gabriela Montalvo i ówczesnego prefekta Kongregacji ds. Biskupów Giovanniego Battisty Re, aby odrzucić tę kandydaturę.

Na krótko przed powołaniem arcybiskupa Waszyngtonu w 2000 r. , McCarrick napisał list do osobistego sekretarza św. Jana Pawła, biskupa Stanisława Dziwisza, zaprzeczając kilku oskarżeniom, na które przez lata papieżowi zwracano uwagę. „Oczywiście popełniałem błędy i być może czasami brakowało mi roztropności, ale w ciągu siedemdziesięciu lat mojego życia nigdy nie miałem stosunków seksualnych z żadną osobą, mężczyzną czy kobietą, młodą czy starą, duchowną czy świecką, nigdy też nie wykorzystywałem innej osoby ani nie traktowałem bez szacunku” – napisał McCarrick.

(Pełna treść listu, przetlumaczonego na język polski: https://ekai.pl/jaka-role-w-sprawie-mccarricka-pelnil-kard-dziwisz/ )

Ten list, po przetłumaczeniu go na włoski przez ówczesnego prefekta Domu Papieskiego, bp. Jamesa Harveya, trafił do rąk Jana Pawła II. Po naradzie został przekazany substytutowi Sekretariatu Stanu (a następnie prefektowi Kongregacji ds. Biskupów), abp. Giovanniemu Battiście Re. Rola bp. Dziwisza sprowadzała się zatem jedynie do przekazania listu.

W raporcie dodano, że św. Jan Paweł znał McCarricka od połowy lat 70. i że zaprzeczenia McCarricka zostały uznane przez papieża za wiarygodne.

Ponadto autorzy raportu zwrócili uwagę na doświadczenia byłego papieża Jana Pawła II jako biskupa krakowskiego w czasach kiedy Polska była państwem satelickim Związku Sowieckiego. W tych czasach bezpodstawne oskarżenia o nadużycia seksualne były wykorzystywane przez władze komunistyczne do dyskredytowania Kościoła.

Uwzględniając te kwestie Weigel wyraził opinię, że zarówno wcześniejsze doświadczenia papieża, jak i ugruntowana zdolność McCarricka do oszukiwania ludzi wokół niego, przyczyniły się do tego, że mógł on awansować w Kościele:

W przypadku McCarricka chodzi o to, że osobowości patologiczne kłamią i zwodzą ludzi – nawet inteligentnych i świętych – i to właśnie potrafił czynić McCarrick. McCarrick okłamał i oszukał znaczną część amerykańskiego episkopatu, okłamywał i oszukiwał wielu świeckich katolików, w tym tych, którzy finansowali jego działalność, oraz wielu z katolickiej lewicy, dla których był bohaterem. Okłamał i oszukał też św. Jana Pawła II .

W raporcie zwrócono uwagę na brak, do 2017 r., uzasadnionych zarzutów dotyczących seksualnego wykorzystywania małoletnich przez McCarricka. Pierwsze poszlakowe oskarżenie dotyczące małoletnich, to oskarżenie sprzed trzech lat, które doprowadziło do natychmiastowego wszczęcia postępowania kanonicznego, zakończonego dwoma kolejnymi decyzjami papieża Franciszka, który najpierw usunął z McCarricka z Kolegium Kardynalskiego, a następnie wydalił go ze stanu duchownego.

***

https://www.pch24.pl/george-weigel--mccarrick-oklamal-i-oszukal-wiele-osob--byl-osobowoscia-patologiczna,79845,i.html

https://www.pch24.pl/watykan--dlaczego-jan-pawel-ii-zaaprobowal-kandydature-mccarricka-,79836,i.html

https://ekai.pl/jaka-role-w-sprawie-mccarricka-pelnil-kard-dziwisz/






Wykop Skomentuj39
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo