118 obserwujących
699 notek
1604k odsłony
2800 odsłon

Dialogi ks. Henryka Gulbinowicza z SB

Wykop Skomentuj46

W listopadzie 2020 r. Instytut Pamięci Narodowej opublikował książkę „Dialog należy kontynuować…”. Rozmowy operacyjne Służby Bezpieczeństwa z ks. Henrykiem Gulbinowiczem 1969–1985. Studium przypadku. Jest to edycja źródłowa dotycząca dialogu operacyjnego funkcjonariuszy Departamentu IV MSW z ks. Henrykiem Gulbinowiczem, trwającego od końca 1969 do października 1985 r., a więc przez 16 lat (czasem z wielomiesięcznymi przerwami). 

Książka „Dialog należy kontynuować”  zawiera 57 dokumentów oraz obszerne opracowanie, którego autorami są dr. hab. Rafał Łatka i dr. hab. Filip Musiał. Na podstawie materiałów źródłowych sformułowali oni tezę, że ks. Henryk Gulbinowicz spotykając się z esbekami mógł być przekonany, że prowadzi „grę z reżimem komunistycznym”:

„Wydaje się, że sądził, iż będzie w stanie bez przekazywania informacji ważnych z punktu widzenia Kościoła uzyskiwać korzyści dla diecezji, którymi zarządzał.Kluczową dla niego sprawą było uzyskiwanie zgód na budowę świątyń czy budynków kościelnych (np. kurialnych) albo remont obiektów. Rozmowy miały być też środkiem służącym kreowaniu pozytywnego wizerunku hierarchy jako osoby, która dba o poprawne relacje z władzami wojewódzkimi. Nie bez znaczenia był też, jak można sądzić, osobisty efekt tych spotkań, a więc zapewnienie sobie przychylności SB przy ocenie jego kandydatury na kolejne stanowiska kościelne”.

Trzeba podkreślić, że ks. Henryk Gulbinowicz nie informował o tych kontaktach ze Służbą Bezpieczeństwa nikogo z episkopatu, a przede wszystkim prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego.

„W jego przekonaniu zapewne nie poruszał tematów, które mogłyby przynosić szkodę Kościołowi. Bardzo wyraźnie unikał podawania informacji o przebiegu spotkań episkopatu. Jednak kilka poruszanych przez niego kwestii musi budzić zdziwienie. Gdy krytycznie oceniał styl zarządzania polskim Kościołem przez kard. Wyszyńskiego czy wskazywał, że w episkopacie nie ma zbyt wielu chętnych do naśladowania działalności bp. Tokarczuka w zakresie budownictwa sakralnego – zapewne uważał, że porusza się w problematyce bezpiece dobrze znanej. Mógł sądzić, że nie podając konkretów, zatrzymuje się na bezpiecznym poziomie ogólnikowości. W czasie spotkania w marcu 1973 r. zmitygował się jednak i w pewnym momencie – jak zaznaczył prowadzący rozmowę Józef Maj: »”Henryk„, mówiąc o zachodzących zmianach w postawie biskupów, w pewnej chwili przerwał, mówiąc: ”dość, bo za dużo mówię„«”

Jak wielu innych, ks. Gulbinowicz padł ofiarą złudzenia, że jest w stanie kontrolować treść rozmów z funkcjonariuszami SB. Tymczasem z przedstawionych dokumentów wynika, ze niektóre poruszane przez ks. Gulbinowicza tematy były dla SB istotne z punktu widzenia operacyjnego. „We wnioskach spisanych po spotkaniu w sierpniu 1972 r. zapisano: »Jeden egzemplarz notatki przesłać do Wydz[iału] IV KW MO w Białymstoku w celu wykorzystania«. Ponadto niektóre informacje przekazywane przez duchownego były wykorzystywane przez SB w sprawach dotyczących księży o poglądach antykomunistycznych (np. ks. Witold Piekun).

Po objęciu przez ks. bp Henryka Gulbinowicza metropolii wrocławskiej w 1976 r. tematyka rozmów stała się poważniejsza, a rozmówcami ks. Gulbinowicza byli wysokiego szczebla funkcjonariusze MSW, m.in. dyrektor Departamentu IV MSW gen. Konrad Straszewski.

Z przedstawionych dokumentów wynika, ze

„W pierwszym okresie traktowano księdza jako kontakt operacyjny, a prowadzone rozmowy wpisywały się w taktykę tzw. werbunku stopniowego. Z czasem jednak funkcjonariusze zorientowali się, że kapłan nie przekroczy granicy i nie ma co liczyć na to, że stanie się OZI (osobowe źródło informacji – red.). Stąd przekształcenie tego kontaktu w dialog operacyjny, a więc zastosowano metodę pracy operacyjnej pozwalającą na pozyskiwanie informacji, ale również – a może przede wszystkim – podejmowanie prób wpływu na rozmówcę, by lojalizować go wobec władz PRL. Ten charakter kontaktu nie zmienił się już do końca prowadzonych rozmów.”

Autorzy opracowania podkreślają, że określenie ks. Gulbinowicza jako „kontakt operacyjny” należy interpretować jako kontakt mający zwiększyć możliwości operacyjnego i politycznego oddziaływania SB na określone osoby i środowiska, w tym przypadku Kościoła.

Kontakty ks. Gulbinowicza z funkcjonariuszami SB wygasły one po zabójstwie ks. Jerzego Popiełuszki w październiku 1984 r. Wg autorów opracowania:

„Z jednego z ugodowych hierarchów abp Gulbinowicz zmienił się w optyce władz w nieprzejednanego przeciwnika systemu, silnie wspierającego opozycję. Uzasadniona zarazem wydaje się teza, że identyfikacja z opozycją wzmocniła się wskutek wstrząsu, jakim było zamordowanie przez SB ks. Jerzego Popiełuszki. Duchowny zginął, co było wtedy wiadome, z rąk funkcjonariuszy Departamentu IV. Można przyjąć, że dlatego kard. Gulbinowicz ostatecznie postanowił przenieść rozmowy z poziomu nieformalnych kontaktów (w jego optyce, a dialogu operacyjnego z perspektywy SB) wyłącznie na poziom spotkań oficjalnych”

Wykop Skomentuj46
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo