Tomasz Menzel Tomasz Menzel
18
BLOG

Czysty temat

Tomasz Menzel Tomasz Menzel Polityka Obserwuj notkę 7

Wszyscy mi mówią, że nie pasuję do tego świata. "Nie chodzisz twardo po ziemi" - ale ja nie chce stąpać twardo. Dzisiaj zdaję sobie sprawę, że nie potrafię pogodzić się z całą otaczającą mnie rzeczywistością. Która powoli wdziera się do moich czterech ścian - która zawsze tutaj była na wyciągnięcie ręki. Nie potrafię się godzić na coś co rani prosto w człowieka - dlatego uważam moralność lewicową za najbardziej życiową, najbardziej etyczną. Oczywiście nie pozbawioną wad - lecz wolność nie ma zapisanych dziejów po stronie prawicy. Pojęcie wolności ma swój głęboki rodowód w ruchach rewolucyjnych i komunistycznych. Wolność to godzenie się na wielość, a nie na jedyność. Dzisiaj pojęcie lewicy należy oddzielić od ruchów komunistycznych - lewica nie musi gardzić prawicą. Ten kto pisze lewą ręką - ma lepiej rozwiniętą prawą półkulę mózgu. Strony te uzupełniają się - prawe korzysta z lewego, lewe korzysta z prawego. Gdyby prawica chciałaby się odłączyć od lewicy, nie miałaby o czym mówić. Ba! Nie istniałaby realnie - ponieważ równowaga zostaje w tym momencie zachwiana. Równowagi nie ma. Zostaje przekreślona.

Każda niesprawiedliwość na świecie nie bierze się ze zła. Człowiek? Człowiek nie jest zły. Nie można przynajmniej stwierdzić by człowiek był zły - nie można też powiedzieć by człowiek był dobry. Człowiekiem popędza wolność.

Co więc powoduje zło? Można w tym momencie powiedzieć, za Baumanem, że dzisiejsza epoka wyklucza biednych, biedni stają się nieczystością i nie tylko biedni, ale też Ci którzy nie pasują do konsumpcyjnego świata. To właśnie bieda napędza cały cykl przemocy. Chociaż nie mówi w tym miejscu o dobru i źle - tylko o niesprawiedliwości (niesprawiedliwość jednak jest złem - człowiek niesprawiedliwość odbiera jako zło - chyba, że godzi się na niesprawiedliwy świat) jest to już ślad w naszych poszukiwaniach. Czyn prawnie zły, jakiego dokonały pielęgniarki, nie bierze się ze zła samego w sobie - jest on głęboko zakorzeniony w niesprawiedliwości. Jest w końcu zakorzeniony w upokorzeniu.

Kiedy mowa więc, że "wszystkimi środkami należy wzmacniać" społeczeństwa i społeczeństwo na to się godzi - to to społeczeństwo, porzuca wolność na rzecz bezpieczeństwa. "Nie można zrobić omletu, nie rozbijając jajek" - to powoduje ten sam stan, jaki dostrzec możemy w dziejach nazistowskich Niemiec. Nazizm nie wziął się z niczego - przecież Hitler, doszedł do władzy tylko dzięki wolności innym. To społeczeństwo poprzez odrzucenie wolności, doprowadziło do upokarzającego człowieka stanu. Właśnie w imię bezpieczeństwa.

Ale też w imię bytu i szczęścia - "piękny świat", "czysty świat" - te pojęcia mają swoją tradycję w estetycznych utopiach. Dlatego "czystość" dzisiaj nam podpowiada: chwyć za broń, kiedy ktoś łasi się na twoją własność. Dlatego "piękno" wyraża się w postawie, kiedy czyścimy świat z podejrzanego elementu społecznego.

"Podejrzany element społeczny" - dzisiaj tym elementem jest każda jednostka. To właśnie dzisiaj rzucamy podejrzenie na młodych ojców, którzy "zbyt" czule okazują uczucia wobec własnego dziecka. To dzisiaj patrzymy podejrzliwie na tych, którzy mieszkają na dworcach i brudzą nasz świat. To dzisiaj samotna matka, która z ledwością wiąże koniec z końcem, staje się społecznie nieakceptowana - ponieważ zakłóca nasze pojęcie rodziny. Podejrzenia padają na każdego człowieka. Ci którzy nie pasują są alienowani i odtrącani od społeczeństw - w imię bezpieczeństwa. Nawet jeśli dopuścimy pluralizm poglądów, ktoś zawsze będzie narażony na naszą niełaskę - w tym momencie będą to osoby nietolerancyjne. Każde dzieje mają swoje ofiary - "dzisiaj" ponowoczesne też.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka