Tomasz Menzel Tomasz Menzel
17
BLOG

Smutnego końca...

Tomasz Menzel Tomasz Menzel Polityka Obserwuj notkę 4

Nie przypuszczałem, że cały ten rząd runie w taki sposób - teraz tylko, Ci którzy są odpowiedzialni za to, będą umywać ręce. Dziać się to będzie na wiele sposobów: a to Ci, którzy współpracowali w ramach koalicji, będą się oskarżać nawzajem. Tutaj wyjdzie przeciek ze służb, który będzie dyskredytował czołowych polityków różnorakich partii. Ktoś ujawni jakieś nieszczęsne taśmy itd. itp.

To wszystko runęło, niczym domek z kart, który był układany nerwowo przez dzieci, niewprawione w polityczne manewry. Politycy od lewa do prawa - nie mają w tym kraju, żadnego poczucia odpowiedzialności za ten kraj, za historię i za przyszłość.

Nie da się już tego poskładać - to co zostało powiedziane w obliczu rozpadu tego rządu, jest zbyt ciężkie dla społeczeństwa. Jeżeli dojdzie do powrotu do tej nieszczęsnej koalicji - to wszystkie partie, które w tym uczestniczą staną się niewiarygodne w obliczu przeciętnego Polaka, który w minimalny sposób interesuje się życiem politycznym tego kraju. Ci, którzy się tym życiem nie interesują, niech im Bóg błogosławi lub diabeł - nie wiem kto nad nimi czuwa, ale ktoś na pewno. Ja osobiście, czuję się jak na karuzeli obserwując serwisy informacyjne, miotających się w słowach polityków i milczącego prezydenta - który w żaden sposób nie wspiera swoich obywateli, nie wyraża żadnych opinii i nie jest łącznikiem w żaden sposób pomiędzy zwykłym obywatelem, a parlamentem. Wydaje się, że to wszystko to odległe od siebie światy.

Świat prezydenta - milczący i niewidzialny. Chwalący się, marnymi stosunkami międzynarodowymi - i co to zmienia, że ktoś spotkał się z naszym prezydentem, że niby jakiś prezydent, że uścisk dłoni, że piękne gesty. Jak to wszystko jest czcze i banalne. Nie ma w tym odrobiny dialogu - jest tylko uśmiech do kamery i staroświecka etykieta.

Świat parlamentu - "chamstwo i skurwysyństwo". Pierwsze co należy wprowadzić w ten świat, to testy psychologiczne - czy aby przypadkiem, któryś z kandydatów na posła, nie wykazuje w swojej postawie paranoidalnych skłonności. Następnie, zrobić sito oparte o wyroki - nie ważne czy przedawnione, czy "zamazane" itp. - ważna natomiast jest: "waga przewinienia". Politycy wzmacniają wymagania wobec obywateli - ponieważ poczuwają się do zbawiania świata - nie próbują natomiast zrobić niczego ze swoim światem.

Świat obywateli - ten najniższy poziom - oderwany od dwóch pozostałych. Smutny i przytłaczający. Ludzie nie potrzebują zbawienia moralnego, religijnego czy filozoficznego. Ludzie potrzebują zdrowej egzystencji i spokoju. Kiedy byt zostaje zapewniony jednostce, reszta przychodzi sama. O moralność, religię i filozofię, o światopoglądy i etykę, to politycy niech się nie martwią. Człowiek potrafi wybierać i żaden polityk tego nie zmieni.

Runął ten domek - teraz czekać do kolejnych wyborów i...do kolejnej ruiny. Te wybory niczego nie zmienią. Nie zmieni się w tym kraju nic - dopóki nie wytworzą się jakieś realne siły polityczne w Polsce. A tych sił na horyzoncie nie widać od początku panowania demokracji w tym kraju. Bo to wszystko proszę państwa tylko przez to, że kilka osób chce podbudować swoje ego, ponieważ kompleksy życiowe przysłoniły, ludzkie myślenie. Władza - zamazuje te kompleksy, ale tylko do końca kadencji.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka