Co to znaczy, że prawica kocha wolność? Wolność? A co wy wiecie o wolności? Kiedy, na przykład, wolicie przedkładać ją nad bezpieczeństwo. Co wy o niej wiecie? Jeżeli zmierzacie tylko do tego, by zamykać się w swoich czterech ścianach i pilnować swojego dobytku. Jeżeli chcecie ograniczyć wolność drugich - przecież hasło tolerancji było obce prawicy od początku jej istnienia.
Tolerancja ma głęboki rodowód w myśleniu lewicowym, nie prawicowym - dlatego wybaczcie, ale wy nie macie, etycznego prawa mówić o tolerancji. Powód? W waszym wykonaniu ta wartość jest spaczona, pozbawiona wartości, przewartościowana. Jest to coś w stylu: "toleruję cię człowieku, ale właśnie z tego powodu, że cię toleruję - jestem lepszy od ciebie" - to jest tolerancja w wykonaniu prawicy. Jeżeli oczywiście głoszą, że tolerancja nie jest im obca. A głoszą dość często, że jest. Już nawet nie wspominam o tym nieszczęsnym prof. Legutce i jego wypaczeniu wartości tolerancji - a to wszystko w niebezpiecznej otoczce filozoficznej. (zostawiam archiwalny link Rzepy, a żeby było jeszcze śmieszniej to polemiki dokonuje prof. Sadurski - który ma bardzo zdrowe poglądy w tym śmiesznym kraju - Legutko i Sadurski o tolerancji ).
Tolerancja bierze się z wolności. A co stanowi wolność? Chyba nasze człowieczeństwo. Nie chcemy być determinowani, walczymy ze zniewoleniem każdego dnia i wybieramy najlepsze drogi (naszym zdaniem najlepsze). Czy człowiek czegoś nie może? Tak - nie może uciec od śmierci. Ale w tym bycie - może dość wiele.
Wolność jest nieproszonym gościem. Okazuje się, że człowiek może wybierać, ale to psuje wizję społeczeństwa, które powinno mieć zagwarantowany spokój i ciągłość. Dlatego współcześni, znaleźli wspaniałe rozwiązanie - mamienie człowieka snem o bezpieczeństwie. Dzięki bezpieczeństwu, możemy zabrać jednostkom wolność. I tutaj wchodzi na drogę, właśnie prawica - nieprzejednana, głupia i zacietrzewiona, chcąca się wyzbyć swojej wolności i wolności współobywateli.
"(...) wolna wola jest tym wyposażeniem umysłu, które posiadamy, aby rozpoczynać coś nowego, coś, o czym wiemy, że równie dobrze mogłoby go nie być" - Arendt się nie myli, mamy wybór - albo niepewność i wolność (przygodność), albo stałość i bezpieczeństwo (domatorstwo). Ja nie wybrałem stałości, nie wybieram ciepłego domu (kraju), wybieram - życie.
Na dzisiaj polecam w menu blog Grzesia.




Komentarze
Pokaż komentarze (41)