Tomasz Menzel Tomasz Menzel
36
BLOG

Skazani na koniec

Tomasz Menzel Tomasz Menzel Polityka Obserwuj notkę 5

Przez komunizm przespaliśmy nurty myśli ludzkiej, które rozbijały świat na cząsteczki i układały je ponownie. Dzisiaj "brak oparcia w czymkolwiek", "wymykanie się celów z rąk", "niewiara we współczesny świat i ludzi" - to wszystko nie wynika z niczego - przeczuwał to Kieślowski, wizja świata w jego twórczości...wizja Polski...i wizja człowieka, jest brutalna - jest pozbawiona jakiegokolwiek sensu. To właśnie Kieślowski jako ostatni w Polsce, próbował uchwycić metafizykę, która umyka ze świata. W Czechach, poradzono sobie z tym lepiej – zlaicyzowane społeczeństwo mimo swojej tragedii braku Boga, ciągle tego Boga poszukuje – lecz oni „nie używają słowa Bóg”, ponieważ znają zasadę, że „można nie wątpić, nie używając słów” – Peter Zelenka ukazuje w sposób przewrotny społeczeństwo swojego kraju, a z jego obrazów przenika „nieuchwytne” – w świecie pozbawionym Boga człowiek może chwytać się wszystkiego i w tym znajdować oparcie, i trzeba to zrozumieć.

Nie ma bytów samych z siebie - a jeżeli są, to człowiek nie jest przecież takim bytem - mówimy przecież, myśląc aspektami ogólnoludzkimi, nie boskimi, a jak powołujemy się na Boga zaprzeczamy naszemu człowieczeństwu – bo w pierwszym rzędzie jesteśmy człowiek, w drugim też człowiek.

Dzisiaj powoli „nasze” (Polska) zaczyna się rozpadać - mamy rządy prawicy, która wyczuwa Boga i Szatana na każdym kroku. Lecz widzenie tak abstrakcyjnych bytów w naszym codziennym życiu, jest widzeniem szaleńców – ludzi święcie wierzących w wielkie idee, widzących tylko to co im piękna i wzniosła tradycja nakazała szanować – i nie umiejących wyjść poza tradycję – ponieważ uznane może być przez podobnie myślącą większość za obrazoburstwo.

Jesteśmy obarczeni komunizmem – żyjemy komunizmem i część społeczeństwa nadal jest przekonana, że komunizm się nie skończył. Komunizm nawet się nie narodził, więc jak mógł się skończyć – dzisiaj wymiennie nazywamy komunizm, totalitaryzmem. Zarzucamy lewicy na całym świecie, że ma tradycję totalitarną i próbujemy zdyskredytować ją w oczach wszystkich społeczeństw – oczywiście mówię „my” – myśląc „prawica” (chociaż sam nie sympatyzuję z prawicą, to doceniam ich rolę w układaniu i naprawianiu świata – ponieważ wszystkie opcje polityczne nawet te najszlachetniejsze mają białe i czarne plamy w historii).

Dzisiaj „nasz świat” umiera – umiera nie z powodu, że człowiek jest zły i pozbawiony moralności. Umiera raczej z tego powodu, ponieważ wątpi – wątpi w Boga (i wątpił od początku przemian demokratycznych i nie było to spowodowane czytaniem Gazety Wyborczej, tylko tym, że po zburzeniu murów zaczęły docierać odrzucane myśli przez cenzorów świata totalitarnego – świat totalitarny odrzucał relatywizm, tolerancję, feminizm, wolnomyślicielstwo, wolność słowa itd.: wszystko to, co mogło zburzyć „całość” i „jedyność”), wątpi w historię (ponieważ dostrzega, że nic nie jest takie proste w przeszłości – przeszłość jest niknącym punktem z każdym dniem, zamazywanym i poddającym się próbie czasu – przeszłość jest skazana na niszczenie, zapomnienie i zniekształcenie, bardziej niż rzeźba), wątpi w końcu w samego siebie (tam gdzie dokonał się Holocaust – człowiek ukazał całość swoich możliwości, wszystkie słabości i to, że może stać się psem i kotem („jedność kata i ofiary” – o której pisał Tadeusz Borowski).

Po co to piszę? By ukazać moje zwątpienie w całą politykę – ona nie naprawia świata. Ona go niszczy. Niszczy go z powodu, że nie potrafi wątpić w siebie; nie widzi człowieka i jego problemów; nie widzi w końcu tego co niszczy – ponieważ społeczeństwo daje ciche przyzwolenie na to by kierować się nie dobrem jednostek, które budują to społeczeństwo, tylko dobrem ogółu – ponieważ to ono zapewnia stałość i trwanie, i śmierć – cichą śmierć w domu i samotności. W domu zabitym dechami. W domu pozbawionym komina i okien z małym wejściem dla Obcego. Ale z jakimś wejściem... i to jest chyba najważniejsze.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka