Tomasz Menzel Tomasz Menzel
84
BLOG

Dlaczego nie pójdę na wybory...

Tomasz Menzel Tomasz Menzel Polityka Obserwuj notkę 21

Nie idę na wybory! Czemu? Bo tak! Mam taki kaprys i nie pójdę na wybory - podobno żyjemy w demokracji, więc mam prawo - ludzkie prawo, nie iść. Nie zagłosuję na Platformę Obywatelską - ponieważ "to wstyd, skandal i korupcja". Nie zagłosuję na Prawo i Sprawiedliwość - ponieważ Polska nie potrzebuje radykałów i zapachu szamba z pewnej radiostacji w Toruniu. Ktoś mi powie, że jeszcze jest Lewica i Demokraci - litości! Osób w tym kraju wiernym ideałom lewicy (jak to brzmi? prawie jak ideały sierpnia - sic!) jest za mało - Sierakowski, Lipszyc (poglądy odnośnie wolności w sferze wirtualnej i nie tylko w tej sferze, są jak najbardziej do zaakceptowania, przez człowieka zdroworozsądkowego), część Zielonych (skupionych wokół Nowej Krytyki i ruchu feministycznego) - oraz zwykli ludzie, którzy czują, że nie można zostawiać człowieka na pastwę systemów kapitalistycznych i liberalnych w każdym układzie. Nie wspominam o dziadkach z PSL i bakteriach z UP, UPR, LPR i Samoobrony - te partie nigdy się nie liczyły i nie będą się liczyć - ponieważ często (oprócz przypadku Samoobrony) przysypiają na lekcjach public relations i zajęciach z etyki (a także religioznawstwa i historii).

Przy okazji, o jakich my lekcjach etyki mówimy - pokolenia polityków w dzisiejszej Polsce kojarzą z etyki jedynie "boskie miłosierdzie" i słowa: "Nie odpowiadam za słowa!" - kiedy mogliby wprowadzić etykę, na polski grunt? ... Chyba musiałby nastąpić koniec świata, albo koniec bigoterii w polskich rodzinach - wtedy...wtedy to by mieli dużo czasu na myślenie o etyce - oczywiście kończące się na myśleniu o "łąkach niebieskich" i o podobnych sobie baranach i owcach.

Nie pójdę na wybory! Czemu? Nie widzę, żadnych podstaw by coś się zmieniło w tym kraju. Zaraz gromy we mnie polecą, że jestem kolejnym Polakiem, któremu losy Narodu, Matki Boskiej, Jezusa, Boga Ojca i Misia Uszatka są obojętne. I najgorsze jest to, ze oni mają rację! Są mi obojętne ich losy. Proste? Zrozumiałeś Czytelniku? Nie? To won z tego miejsca nieprzyzwoitości. Jesteś wolny.

Nie pójdę na wybory - ponieważ nie można wierzyć w politykę w Polsce. Ponieważ polityka w Polsce umarła - kiedy Wersal został zburzony i pogrzebany przez ludzi pokroju Leppera, Wierzejskiego, Kurskiego, Gadzinowskiego, Palikota i innych wybitnych jednostek, którym zwykły obywatel (nie wiem jakim cudem), mógł zaufać. Nie zaufam, żadnemu politykowi w tym kraju - ponieważ nie wiadomo co chowa pod swoją maską, a jak wyskoczy coś pokroju Leppera...

I w końcu nie pójdę na wybory - ponieważ mam lepsze rzeczy do roboty - przeczytam sobie Cortazara, sięgnę sobie po Ricoeura, pójdę spotkać się ze znajomymi, pobawię się z kotem, porozmawiam sobie przez telefon z siostrą i matką - po prostu... Będę żył. Polityka nie jest życiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka