Pora czymś się podzielić. Z moimi najdroższymi czytelnikami. Moim obowiązkiem - do tego zobowiązuje forma dziennika - jest dzielenie się moimi przeżyciami. Tymi najdrobniejszymi, a co najważniesze również największymi.
Dziennik zobowiązuje - do napisania, o małej czarnej którą wypiłem z samego rana. O spotkaniu ze starszym panem w sklepie, który upuścił słoik z ogórkami.
Dziennik zobowiązuje - do napisania, o śmiechu i smutku - o tych dwóch braciach, którzy się uzupełniają. O śmiechu, będzie troszkę mniej - ponieważ częściej obcuję ze smutkiem.
Zobowiązuje - do pisania o przeszłości. Nie teraźniejszości. Nie o krokach które jutro zrobię, przecież ich jeszcze nie znam. Czyli zobowiązuje do pisania o śmierci, to co jest za nami to tylko prosta , usłana trupami droga. Przed nami, ogród o rozwidlających się ścieżkach.
Lecz ja strasznie nie lubię pisać o przeszłości, nie lubię dzielić się uczuciami. Wychodzi na to, że nie szanuję mojego czytelnika.
Więc...
Obiecuję, że będę pisał tylko o sobie, o tym co widzę, dostrzegam, zauważam. Czasami ze zwrotem do was i do głuchego Boga.
Przepraszam, za przeszłość.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)