Tomasz Menzel Tomasz Menzel
14
BLOG

Na katyńskich ścieżkach po Oscara

Tomasz Menzel Tomasz Menzel Kultura Obserwuj notkę 1

Dlaczego Andrzej Wajda nie otrzyma Oscara?

Prosta odpowiedź - Oscar dla filmów obcojęzycznych (już same nominację zresztą) jest podporządkowany polityce i zakotwiczony w rzeczywistości, najczęściej, europejskiej, a także w prostej ideologii amerykańskiej - "ratujemy świat". Dlatego Andrzej Wajda raczej nie ma co liczyć na tego Oskara - problem Katynia, jakkolwiek to zabrzmi, został potraktowany instrumentalnie przez reżysera, jego wrażliwość nie potrafiła wyjść poza proste schematy, ten film stał się dowodem na to, że polski mainstream filmowy leży i dogorywa... i tylko czasami zdarzy się coś tak dobrego jak film Kędzierzawskiej - ważniejszy według mnie od filmu Wajdy w roku pańskim 2007 ("Pora umierać"). Ponieważ uderza nas uniwersalnością opowiedzianej historii.

Chyba to jest główny zarzut - brak uniwersalności opowieści snutej przez Andrzeja Wajdę. Ponieważ czy Katyń potrafi przemówić do kogokolwiek innego niż sami Polacy? Należy zadać sobie pytanie, czy losy ludzkie przedstawiane w tym filmie potrafią pochłonąć nie tylko ludzi, którzy znają historię, ale też ludzi innych nacji, zwykłych wyjadaczy chleba. Czy właśnie tak przedstawiony dramat ludzkich losów - z patosem, ze stosem górnolotnych słów i z tym swoim "krzepieniem serc" - jest w stanie poruszać? Może i porusza - ale szybko to uczucie spływa po nas, niczym krótki koszmarek o którym szybko zapominamy.

Katyń - nie wygra. Liczę na to i może wtedy dopiero zastanowimy się co zrobić z polską kinematografią i może też wtedy "Wielcy" nie będą przysłaniać "Małych".

Albo popadniemy w rozpacz i będziemy mówić, że "oni się nie znają i nie przyjmują do wiadomości tak pięknego filmu, lecz my swoje wiemy! Wajda wielkim reżyserem jest!".

PS.

Oczywiście, Oscar nie ma żadnej wartości. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura