Nikt nie oczekuje ode mnie w życiu bym był bohaterem. Tematy polityczne próbujemy przemilczeć, ponieważ są trzy rzeczy, które nie przydają się w naszej pracy, pracy animatorów: polityka, religia i łzy.
Rodziny które są w rozsypce, szczególnie dzieci i młodzież, nie obchodzi to co się dzeje w mediach. Brak dostepu do niektórych mediów, które uważamy za powszechne, jest rzeczywisty - ale co ciekawe w związku z tym, osoby, którym brakuje tego dostępu, wcale nie mają problemów ze zrozumieniem otaczającego je świata, nie jest też tak, że właśnie poprzez ten brak dostępu, osoby te stają się w pewnym stopniu upośledzone mentalnie. Wręcz przeciwnie, osoby, które doświadczają przemocy na codzień, nie muszą oglądać przemocy w mediach.
Alkoholicy z którymi mamy styczność nie są osobami znieczulonymi - są raczej zawiedzieni swoją egzystencją. Swoimi decyzjami. Zawiedziony człowiek potrafi wpaść łatwo w błędne koło, narzucić błędy swoim najbliższym. Tutaj polityka nic nie pomoże, nic nie może narzucić - ponieważ polityka jest na Wiejskiej, a życie - tuż za rogiem naszego domu, u sąsiada, u nas w kuchni, czy w przedpokoju.
Kilka lat temu, zaczynając współpracę z pewnym ośrodkiem kultury, wzruszył mnie obraz, kiedy to matka alkoholiczka, która już wiele miesięcy walcząc ze swoim nałogiem na trzeżwo, spotkała się ze swoją najbliższą rodziną w ramach terapii. Ona będąc w centrum, usłyszała od swojego dziecka ciężkie słowa - "biłaś mnie", "poniżałaś mnie", "straciłam dzieciństwo". Doprowadziła swoją matkę do łez. W tym momencie nastapiła wielka cisza. Przenikała całą salę. W sali tylko terapeuci, "dziecko" i matka. Matka po chwili podniosła wysoko głowę i rzekła: "Nie chcesz moich przeprosin. Trudno wybaczyć to co zrobiłam. Ale ja przepraszam. I błagam - nigdy nie powtarzaj moich błędów". To było wydarzenie. To była TA chwila. Doniosła chwila, donoślejsza od narodzin Jezusa. Zwiastująca odrodzenie i życie.
Jak się kończy ta historia? Matka umarła trzy lata póżniej na nowotwór. Umierała długo. Ale nie samotnie.
Życie pisze scenariusze, a nie polityka. Tylko, że polityka może pomóc człowiekowi, jeżeli nie poniża człowieka. Polityka jest ważnym elementem i trzeba ją tak ukształtować, by nigdy, nie była narzędziem, które niszczy wartości ludzkie. Polityka, którą prezentuje establishment, niszczy wszystko czego się dotknie - rodzinę, przeszłość, przyszłość, wiarę w pewną egzystencję. Nie zapowiada się na ocieplenie związków między życiem, a polityką. To jeszcze nie ten czas. Chcę dożyć tego momentu i będę o to walczył. Nie namawiam do walki - każdy niech sam podejmuje decyzję.




Komentarze
Pokaż komentarze