Tomasz Menzel Tomasz Menzel
28
BLOG

Bojkot rzeczywistości

Tomasz Menzel Tomasz Menzel Polityka Obserwuj notkę 8
Ostatnio furorę wywołuje apel o bojkot massmediów, wypowiedziany przez CZĘŚĆ Salonu24 (a nie przez: MY, GRUPA BLOGERÓW PISZĄCYCH NA SALON 24) – oczywiście mediów nie-polskich, tych mediów, które „przeinaczają” i „fałszują” rzeczywistość . Które manipulują rzeczywistością w sposób poniżający dla prawdziwego Polaka i patrioty itp. Itd. Wszystko cacy – ale martwi mnie jedno, Ci blogerzy, którzy tak pięknie walą wyświechtanymi formułkami, czerpią ciągle informację z tych mediów, posługują się ciągle skrótami, które utworzyły już media – ba! mówią językiem takim samym jak znienawidzone przez nich media.

Te osoby, które nie mogą pogodzić się z tym, że świat się zmienił, że media po 1989 roku się zmieniły, że istnieje coś takiego jak pluralizm i z tym, że media zawsze są zideologizowane – zawiązują takie właśnie apele, które skierowane są nie wiadomo przeciw komu (w tym przypadku jak można było się domyślać od samego początku, głównym złym bohaterem jest „Gazeta Wyborcza” – gratuluję, blogerzy Ci mogą przyłączyć się do akcji NOP-u wymierzonej przeciwko GW – ten sam sens i pewnie te same uczucia kierowały twórcami tych apeli/akcji).

Nie wiem co blogerzy – apelanci rozumieją pod pojęciem „rzetelna informacja”. Nie potrafię rozgryźć tego skrótu. W ich wykonaniu,  „rzetelna informacja” brzmi złowieszczo. Pewna pani stwierdziła, że „rzetelna informacja” to taka informacja, która jest „dobra”. Taka informacja – która wywołuje nasycenie. Podążając tym śladem – „rzetelna informacja”, to informacja, która jest zawsze dobra dla danej grupy w społeczeństwie. „Rzetelna informacja” nigdy nie jest rzetelna, ponieważ ktoś, kto nie zgadza się z ideą tej informacji, będzie wmawiał wszystkim na około, że to „informacja sterowana”, nakierowana na manipulację. Jest to błędne koło – każdej informacji przyświeca jakaś idea. W głównym wydaniu jakiegokolwiek dziennika telewizyjnego, nie da się ukazać wszystkich wydarzeń jakie miały miejsce w kraju. Informacje podlegają selekcji, dokonywanej przez człowieka, która ma JAKIŚ światopogląd, która ma JAKIEŚ widzenie. To znaczy, że przekaz jest podporządkowany „widzeniu” i nie jest obiektywny.

"Co to znaczy polska prasa?"

Czy, ważniejsze jest to, że patronują gazecie/czasopismu/kwartalnikowi itp. zagraniczne wydawnictwa, czy to, że dziennikarze w danym tytule, są szlachetnymi rodakami i przedstawicielami Narodu? Czy ważniejsze jest to, że redaktor naczelny jest Żydem? Czy to, że odwołuje się do polskiej rzeczywistości? Czy należy rozliczać każdego dziennikarza z pochodzenia? Co to znaczy, że ktoś nie ma prawa pisać o Polsce? A nawet jeśli ma prawo, to czy ma pisać (i co najważniejsze, może?) w obcym kontekście, czy tylko w kontekście swoich wyobrażeń i wychowania?

Ta garść pytań, nasuwa się sama - co to znaczy, w końcu polska prasa? Czy jest to ta prasa, która w sposób delikatny podkreśla problemy polski? Czy jest to prasa niezależna od świata polityki, ale stojąca w opozycji do niej? Czy jest to prasa, która rozdrapuje wszystkie problemy? Czy, która działa jak środek łagodzący dla naszej duszy, dając spokój?

Kiedy zastanawiałem się rok temu, czy zagraniczni dziennikarze mogą wypowiadać się na temat lustracji w Polsce? Sądzę, że tak - jednak będzie to głos fałszywy - ponieważ niemający zaczepienia w rzeczywistości i doświadczeniu - oczywiście nie mówię o prasie krajów, które doświadczyły reżimów w jakiekolwiek formie. Będzie to też, głos zrozumienia i próba zrozumienia - i w tym będą jak najbardziej szczere głosy zagranicznych publicystów. Kiedy obca prasa, mówi nam, że lustracja jakiej dokonujemy niszczy demokrację - to jest to próba zrozumienia. Ponieważ, obce kraje przyglądają się całemu światu. Polsce może się wydawać, że jest na marginesie świata. Jednak, Polsce z troską przygląda się każdy, kto ma na sercu dobro Europy. Nie trzeba, dodatkowych dekretów, by mówić o przeszłości - o przeszłości nie można mówić bo przeszłość umarła, kiedy się rodziła.

"Nasza prasa!"

Padają mocne słowa wobec najważniejszych gazet w naszym kraju - "Rzeczpospolitej", "Wyborczej" i "Dziennika". O wpływie innych krajów na te tytuły. O spiskowych teoriach dziejów. O masonerii. O obcych interesach itp. itd. Straszenie, Polaków obcymi krajami przez prawicę i przez media, które skupione są wokół Radia Maryja, powoduje zły klimat i niszczy nasze jakże trudne wysiłki zbudowania mocnej pozycji Polski w Europie i na świecie.

Najsmutniejsze jest to, że dzisiaj poglądy o wpływach obcych krajów na media w Polsce, potrafią głosić te osoby, które walczyły o pluralizm w czasach komunizmu. Które walczyły o demokrację, a co za tym idzie - o wolność. Smutniejsze jednak jest tylko to, że dzisiaj przypominając hasła Solidarności, ludzie którzy walczyli o te hasła - zapominają o swoim rodowodzie, głosząc zbawczą wartość historii i przeszłości.
 
* część tekstu, ze starego wpisu. Uaktulanię jak będę miał czas.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka