Rybak zarzuca sieć. Wyławia... Jest pusta. Nic jest.
Rybak jest smutny.
Rybak ze smutku przechodzi do radosnego śmiechu.
Łapie za telefon komórkowy: "Dzień dobry. Pizzeria?"
***
Pewna dziewczyna miała marzenie.
Zostanie matką.
Została matką.
Miała dwójkę pięknych dzieci.
Miała piękny dom.
Miała pięknego męża.
Miała piękne życie.
Jednego nie miała, pięknej śmierci.
Znaleziono jej ciało w piwnicy. Powiesiła się.
To było całkiem niedaleko mojego domu. W pięknej dzielnicy. Na skraju miasta.
***
Nauczyciel dbał o jedną z uczennic. Kochał ją. Miała 15 lat.
On miał 32 lata.
Ona nie miała nic przeciwko. Rodzice wiedzieli.
Ona dorosła.
Kiedy miał 40 lat. Pobrał się ze swoją uczennicą.
To było 4 lata temu.
On zmarł na zawał. Jej pękło serce. Poszła za nim do grobu. Do piachu. Po tygodniu byli już razem.
Zastanawiam się czym jest miłość. W średniowieczu miłość była towarem. Dzisiaj miłość jest warta tyle ile jedna suszona morela. "Nie warto w naszych czasach wierzyć w wartośc miłości". Miłość ciągle jest towarem luksusowym. Wystawianym w pasażach świata.
Ale może jednak jest też coś co nie jest wystawiane, ale jest nam niedostępne? Czego nigdy nie zrozumiemy. My tak racjonalni do bólu skurwiele.
***
Wydawało mu się, że świat się rozsypał.
Wszystko już było. I śmierć była. I Bóg był. I życie było.
Spojrzał na ludzi obok. Spojrzał jak chodzą - pewnie po ziemi. Bez wachania. Krokiem mechanicznym. Wartym naśladowania.
Ale zobaczył jak jedna osoba się chwieje. Spojrzał na nią.
Wydawało mu się, że świat został rozbity na małe kawałczki i nic go nie może poskładać.
Może to prawda. Ale on wierzy w ten świat. W ludzi. W rzeczywistość. W dobroć nieznajomego.
Spojrzał na nią. I zobaczył spokój na twarzy. Delikatny uśmiech nieznajomego obudził go z letargu. Ruszył dalej. Przed sobą miał tylko jedną niepewną ścieżkę.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)